Jak co roku, tydzień po Oscarach ogłaszam nominację do swoich własnych nagród - Nicole oraz DontLikeIt. To już trzeci raz odkąd powstał Filmlog.
Aby zobaczyć nominacje kliknij w poniższe logo tegorocznego rozdania:
Z tej zrobiłem również dwie dodatkowe podstrony:
- Czym są Nicole?
- Podsumowanie kolejnych lat.


Bohaterką filmu, o jakże dziwnie zmutowanym polskim tytule „HAPPY-GO-LUCKY, czyli CO NAS USZCZĘŚLIWIA” jest Poppy (Sally Hawkins). Kobieta jest przepełniona optymizmem. Właściwie ona sama to jeden, wielki chodzący optymizm. Nic nie jest w stanie wyprowadzić jej z równowagi i dobrego humoru. Np. gdy ukradziono jej rower, to zamiast się zdenerwować czy donieść na policję, Poppy twierdzi, że nie zdążyła się jeszcze nim pożegnać. No i co by tu więcej nie pisać, na tym właśnie polega cały film.
Każdy film z Simonem Peggiem, który do tej pory oglądałem był świetny. Każdy z nich niesamowicie bawił, a wszystko głównie właśnie dzięki Peggowi. I widziałem, że kiedyś to nadejdzie, ale nie sądziłem, że tak szybko – koniec sielanki i w końcu aktorowi noga się powinęła.
„

Tata Bob jest supersilny, kiedyś najpopularniejszy z superbohaterów, dzisiaj pracuje w firmie ubezpieczeniowej i ukrywa swoje moce. Mama, Helen o przydomku Elastyna zajmuje się domem i dziećmi, może rozciągać swoje ciało. Dzieci również wykazują różne moce – Wiola, potrafi znikać a także wytwarzać pole obronne, natomiast Max jest niezwykle szybki. Talent najmłodszego dziecka państwa Peer nie został jeszcze odkryty. Ta nieziemska rodzinka mieszka w świecie, gdzie superbohaterowie muszą ukrywać swoje moce. Mimo to, pan Iniemamocny wraz ze swoim przyjacielem, Frozenem, który może zamieniać wodę w lód nocami patrolują ulice miasta w celu pomocy uciśnionym i strapionym. Wkrótce sami będą potrzebować pomocy.
Amerykanie kochają sprowadzać do Hollywood europejskich reżyserów. Ci, którzy robili świetne filmy na swoim podwórku czują się lekko zagubieni w tzw. Wielkim Świecie. Oczywiście istnieją wyjątki, jednak francuz Alexandre Aja do nich nie należy. Po zrealizowaniu śmiesznego horroru, jakim były „Wzgórza mają oczy” wziął się za zremakowanie koreańskiego filmu grozy – „Lustro”.
Pewien reżyser tworzy film wojenny. Niestety, sławy, które zaprosił do niego – m.in. Tugg Speedman (Ben Stiller), Jeff Portnoy (Jack Black), Kirk Lazarus (Robert Downey Jr.) i Alpa Chino (Brandon T. Jackson) – nie do końca potrafią wczuć się w warunki panujące na wojnie. Wpada na podły pomysł, aby zabrać obsadę w dzikie tereny południowo-wschodniej Azji. Zabiera im telefony komórkowe, daje mapę i każe dostać się do wyznaczonego miejsca, gdzie znajduje się helikopter. Wszystko to zostaje nagrywane w celu następnego zmontowania w film. Panowie początkowo sądzą, że to plan zdjęciowy, jednak Kirk Lazarus od początku wie, że ich życiu zagraża niebezpieczeństwo.
Maxwell Smart (Steve Carell) jest genialnym analitykiem w amerykańskiej agencji wywiadu o nazwie CONTROL. Przeciwdziała ona tajnej i złowrogiej organizacji KAOS. Bohater zamiast ciągłego studiowania słupków i wykresów wolałby pracować w terenie, jednak nawet mimo wzorowego wyniku na egzaminie, szef CONTROL-u (Alan Arkin) stwierdza, że Max jest zbyt dobrym analitykiem, aby go wysyłać na akcję. Sytuacja ulegnie zmianie, gdy kwatera wywiadu zostanie zniszczona a wszyscy tajni agenci zdemaskowani. Potrzebni będą nowi agenci, a pierwszy w szeregu do tej roli będzie właśnie Maxwell Smart. U jego pojawi się piękna Agentka 99 (Anne Hathaway).
Zack (Seth Rogen) i Miri (Elizabeth Banks) znają się od dawna. Wynajmują razem mieszkanie, mimo, że łączy ich tylko przyjaźń. Mają jednak pewien problem – kończą im się pieniądze. Podczas spotkania byłej klasy dowiadują się, że jeden z ich szkolnych kolegów pracuje teraz w branży porno. Długo nie zastanawiając się, Zack wpada na pomysł, aby podreperować domowy budżet kręcąc ich własny film pornograficzny. Bohaterowie zbierają obsadę i zabierają się do pracy. Wszystko idzie dobrze, jednak do czasu…