Wszyscy doskonale wiedzą, że Amerykanie lubią mieć wszystko po swojemu. Niesamowicie popularne jest robienie japońskich horrorów po amerykańsku. W taki sposób powstała nowa wersja japońskiej „Klątwy” czy dwa „Ringi”. Tym razem pod nóż poszła jeszcze świeża, hiszpańska produkcja „[REC]”. Amerykanie zrobili dokładną, wręcz staranna kopię.
Bohaterką filmu jest dziennikarka Angela Vidal (Jennifer Carpenter), która robi reportaż na temat funkcjonowania straży pożarnej. Wyrusza ze strażakami do pewnego domu – tam po chwili budynek zostaje zamknięty i odizolowany od świata. Nikt nie wie, co się dzieje, dwoje ludzi zostaje zaatakowanych przez oszalałą mieszkankę kamienicy. Panika narasta, a informacji na temat tego, co się dzieje jest jak na lekarstwo.
Znacie ten opis? Oczywiście, dokładnie taki sam, jedynie ze zmianą imion pojawił się w recenzji „[REC]”. Dlaczego tak zrobiłem. Bo o ile amerykańskie wersje japońskich horrorów trochę różnią się od oryginałów, to „Kwarantanna” nie wnosi nic nowego. Historia jest identyczna, nakręcona w ten sam sposób, te same motywy straszą i panuje tu taka sama niewiedza jak wcześniej. No oczywiście jeśli ktoś oglądał „[REC]” to doskonale wie, co wydarzy się dalej. Reżyser John Erick Dowdle wraz ze scenarzystą Drew Dowdle nie wysilili się. Co prawda dodali trochę nowych scen, budynek jest trochę inny (pojawiła się m.in. winda), wszystko jest trochę bardziej krwawe, a główna bohaterka bardziej histeryzuje i lamentuje, to i tak nadal jest to kompletna kalka. Idąc do kina wiedziałem, że motyw jest ten sam i wiele się powtórzy, jednak liczyłem, że czymś mnie zaskoczą. Chociaż jedną sceną, jednym wątkiem. Niestety. Wynudziłem się niesamowicie.
I teraz najważniejsze – „Kwarantanna” nie jest filmem złym. Wszystko zależy od punktu widzenia. Jeśli widzieliśmy „[REC]” to nie mamy po co oglądać „Kwarantannę”, natomiast jeśli nie widzieliśmy żadnego, to mimo wszystko namawiać będę do obejrzenia hiszpańskiego horroru. Gdyby „Kwarantanna” powstała jako oddzielny film, a „[REC]” nie istniał, byłaby naprawdę świetnym horrorem. Podobna sytuacja spotka nas, gdy ktoś najpierw obejrzy „Kwarantannę”, a dopiero potem „[REC]”. Wtedy to ten drugi wyda się gorszy, bo jak już napisałem – to są dwa, takie same filmy i naprawdę nie ma sensu oglądać obydwa – no chyba, że ktoś chce się sam przekonać o tym fakcie. Ja polecam „[REC]”.
Moja ocena: 4/10
| Cykl [REC] | |
![]() [REC] (2007) |
![]() [REC]2 (2009) |
![]() Kwarantanna (2008) |
|



Shelly (Anna Faris) wychowała się w wielkiej rezydencji Playboya, Hugh Heffnera. Gdy zostaje z niego wyrzucona kompletnie nie może sobie poradzić w życiu. Zderzenie z rzeczywistością inną niż ta w rezydencji jest bolesne. Bohaterka trafia do podupadającego zgromadzenia studenckiego Zeta Tau Zeta. Postanawia im pomóc, ponieważ w związku z brakiem kandydatek do Zeta Tau Zeta ich dom zostanie przejęty. Shelly zmienia ponurą i szarą posiadłość w rozrywkowy i obowiązkowo różowy dom imprezowiczów. Czy w ten sposób dziewczyny unikną przejęcia domu i znajdą odpowiednią ilość kandydatek?
Macie dość już hollywoodzkich blockbusterów? Najeżonych akcją i efektami banałów? A może wielkie, pompatyczne dramaty również was nudzą? Potrzebujecie czegoś spokojnego, prostego, ale miłego? Zatem „Smart People” może być tym, czego szukacie.
W ubiegłym roku bracia Coen zdeklasowali wszystkich rywali swoim filmem „
Bohaterkami filmu są cztery wyzwolone kobiety. Carrie (Sarah Jessica Parker), Samanthę (Kim Cattrall), Charlotte (Kristin Davis) oraz Mirandę (Cynthia Nixon) spora część widzów zna z serialu o tym samym tytule, którego emisja zakończyła się cztery lata temu. Od tamtego czasu kobiety nadal trzymają się dzielnie, wspierają się w najtrudniejszych chwilach swojego życia i dzielą się tymi najlepszymi. Tym razem na ich drodze kolejne przygody. Najważniejszą z nich jest chyba związek Carrie z Mr. Bigiem (Chris Noth). Czy dojdzie do ślubu?
3 lata po premierze „


Film „Sierociniec” obejrzałem przy okazji
Na Ziemię przybywa statek kosmiczny, który wygląda jak dorosły mężczyzna. W środku znajdują się kosmici, którzy o dziwo są tacy sami jak ludzie, tylko mniejsi. Obcy przybyli po kulę, która spadła jakiś czas temu na nasz glob. Owy przedmiot ma zostać wrzucony do oceany, z którego wyssie całą wodę niezbędną do przetrwania małym przybyszom. W czasie tej podróży bohaterowie przekonają się, że rasa ludzka wcale nie jest taka zła i skazana na przegraną.
Tom (Patrick Dempsey) poznał Hannah (Michelle Monaghan) na studiach. Od tamtej pory łączy ich wielka przyjaźń, dzielą się ze sobą każdym sekretem, plotką i informacją. Niestety Tom nie widzi, że jego przyjaciółka strasznie go kocha. Gdy ta wyjdzie do Szkocji na sześć miesięcy, bohater zda sobie sprawę, że jego uczucia do Hannah to coś więcej niż przyjaźń. I jak się domyślacie – Hannah się odkocha, a w podczas wyjazdu pozna przystojnego Szkota, z którym od razu planuje ślub. Można mówić, że Tom ma pecha, albo, że jest po prostu ślepy.