Niemieckie krasnoludki powracają. Śnieżka mieszka sobie w zamku. Jednak jej sługa okazuje się zdrajcą i umawia się ze Złym Człowiekiem, że w zamian za pewne korzyści odda mu dziecko Snieżki. Gdy złoczyńca przybywa do zamku po małego księcia, Śnieżka nie zgadza się na oddanie dziecka. Ten-którego-imienia-nikt-nie-zna mówi, że Śnieżka ma 24 godziny na to, aby poznać jego imię, inaczej ten wróci i zabierze dziecko. Królewna biegnie po pomoc do krasnoludków, ale tam zastaje tylko Loczka – pozostali już dawno rozeszli się po świecie. I co teraz? Czy Królewna Śnieżka straci swoje ukochane dziecko?
Generalnie film ten jest bardzo głupi. Pierwsza część nie była zbyt dobra, ale druga to już w ogóle bez komentarza. Obie ratuje tylko i wyłącznie polski dubbing, który jest dobry i zabawny. Mnóstwo nawiązań do polskiej polityki, gwiazd i życia w Polsce. Jego autorem jest Jan Wecsile, który opracował dubbing m.in. do „Aut”, „Iniemamocnych” czy „Dżungli”.
Nie mniej jednak – dubbing to nie wszystko. Główny zarzut to banalność i debilizm opowiedzianej nam historii. Postacie są skretyniałe (to ma śmieszyć?), wszystkie przychodzi im z łatwością i nad niczym się nie zastanawiają. Nie podobało mi się, a jeden punkt daje tylko za ten dubbing, bo gdyby nie on, to prawdopodobnie nawet bym nie obejrzał tego czegoś do końca. Nie polecam.

Kate (Eva Longoria Parker) i Henry (Paul Rudd) biorą ślub. Kobieta jest niesamowicie zaangażowana w przygotowania do uroczystości. Jednak spotyka ją i jej wybranka wielkie nieszczęście. Wielka, lodowa figura spada prosto na Kate i niestety zabija ją. Mija rok. Henry wciąż nie może się pogodzić ze stroną ukochanej, zamknął się w sobie i żyje we własnym świecie. Jak się okazuje, Kate również nie opuściła jeszcze Ziemi, została na niej, ponieważ ma jakąś sprawę do załatwienia, lecz sama nie wie, jaką. Całymi dniami obserwuje swojego ukochanego nie mogąc z nim porozumieć się ani mu pomóc. W końcu całą sprawę w ręce bierze siostra Henry’ego, które zabiera go do jasnowidzki, która ma nawiązać kontakt z Kate i sprawić, aby dziewczyna doprowadziła do porządku Henry’ego. Sprawy jednak – jak zwykle – trochę się pokomplikują…
Bohaterem filmu jest Amerykanin Ian Everson (Joshua Leonard). Któregoś raz podczas randki z kolejną dziewczyną dzwoni do niego Joanna (Agnieszka Grochowska), polka, która oświadcza mu, że jest z nim w ciąży a w dodatku jest nieletnia. Do aktu miłosnego, a dosadniej mówiąc seksualnego, doszło podczas wycieczki Joanny do Stanów jakiś czas temu. Teraz Ian wyrusza do Polski żeby wyjaśnić całą sprawę. I co prawda Joanna nie jest nieletnia, ale spodziewa się dziecka. Jak zachowa się Ian? Jak dupek.
Benjamin Gates (Nicolas Cage) po raz kolejny musi zmierzyć się z historią. Tym razem zmuszony jest do odnalezienia kilku zaginionych stron dziennika Abrahama Lincolna w celu udowodnienia niewinności członka swojej rodziny. Dzięki owym stronom odkryje prawdziwą wersję zamachu na Lincolna. Droga do tego jedna będzie długa i niebezpieczna, jednak u swojego boku Gates będzie miał dobrze znanych nam przyjaciół z poprzedniej części filmu.
Film to losy matki i córki. Ta pierwsza, Anna (Danuta Stenka) wychowuje samotnie córkę, Kasię (Anna Antonowicz). Właśnie wybiera się w góry, jednak nie do końca w takim składzie, w jakim by chciała. Dane je będzie wyruszyć z gburowatym i mamrotliwym Michałem (Jan Frycz). Natomiast Kasia poznała na imprezie zakochanego w sobie narcyza, Pawła (Przemysław Cypryański). Jakże wielkie jej zaskoczenie będzie, gdy kolejnego dnia, Przemek zjawia się pod jej drzwiami i proponuje, że podwiezie dziewczynę na wakacje nad morze, gdyż też tam się wybiera. Kasia oczywiście się zgodzi.
Penelope (Christina Ricci) w wyniku fatalnej klątwy urodziła się ze świńskim ryjkiem. Jej rodzice, aby uniknąć rozgłosu i odrzucenia córki przez rówieśników postanawiają zamknąć ją w swoim domu. Klątwę może zdjąć jedynie mężczyzna równy rangę z Penelope, który zaakceptuje ją i jej wygląd. Dlatego też, matka Penelope, Jessica (Catherine O’Hara) organizuje castingi dla zamożny panów. Ci zapoznają się z Penelope przez lustro weneckie, a po jakimś czasie bohaterka pokazuje im taką, jaka się urodziła. No i wtedy właśnie panowie uciekają z krzykiem… I tak kilkadziesiąt razy. Ale… W końcu pojawi się ktoś, kto naprawdę chce poznać Penelope.
Matylda (Magdalena Różczka) jest po trzydziestce, przeżyła wielokrotnie zawód miłosny, uodporniła się na facetów, a jej jedynym celem na chwilę obecną jest dziecko. W związku z tym daje do gazety bardzo prywatne ogłoszenie, że nie szuka partnera, ale szuka dawcy, który zrobi jej dziecko. Bartek (Marcin Dorociński) jest dobrze prosperującym kucharzem, jednak wciąż czeka na kulinarne wyzwanie, któremu będzie mógł sprostać. Po pracy pisze książkę kucharską. To właśnie on znajdzie ogłoszenie Matyldy w gazecie i oczywiście na nie odpowie. Dzwoni do niej późną porą, wszystko zacznie się zupełnie niewinnie. Oboje nie wiedzą, że los spłata im figla.
Zombie nadchodzą. Shaun (Simon Pegg) i Ed (Nick Frost) żyją sobie w Londynie jak normalnie ludzie, leniwi i niczym się nieprzejmujący. Jednak pewnego dnia w ich otoczeniu zaczyna dziać się cos dziwnego. Ludzie staja się krwiożerczymi, ale niezdarnymi zombie. Poruszają się bardzo wolno i nie grzeszą inteligencja. Shaun i Ed zabierają przyjaciół i chcą skryć się w ich ulubionej restauracji. Problem w tym, że jeden zombie nie jest groźny, gorzej, gdy są ich dziesiątki… setki… tysiące… Wtedy zaczyna się prawdziwa jazda.
Horton to uroczy, wrażliwy słoń, który mieszka w dżungli i zajmuje się dziećmi dorosłych zwierząt. Któregoś razu nieopodal Hortona przelatuje pyłek, odrobinka kurzu. Wydaje mu się, że słyszy jakieś głosy, że coś wyraźnie dobiega z tej małej, różowej drobiny. Szybko łapie go i przysłuchuje się bliżej. I rzeczywiście. Na tym małym pyłku żyją Ktosie, pełne, kipiące życiem miasto, które jest zagrożone. Horton postanawia uratować Ktosiów i przetransportować pyłek na najwyższą górę, gdzie będą bezpieczni. Niestety, Kangurzyca, która rządzi w dżungli (w końcu nie lew!) jest pewna, że Horton zmyśla, przez co naraża dzieci. Zamierza odebrać mu pyłek i zniszczyć, aby dowieść, że nikt na nim nie żyje.
Bohater filmu, Ben Campbell (Jim Sturgess), kończy właśnie jedną szkołę i chciałby studiować na Harvardzie. Niestety, aby tak się stało potrzebne jest mu stypendium – ewentualnie pieniądze. A i jedno i drugie jest trudne do zdobycia. Niemniej jednak, bohater próbuje. Za namową profesora, Micky’ego Rosa (Kevin Spacey) dołącza do kółka genialnych matematyków. I bynajmniej nie jest to kółko, w którym uczniowie wymieniają się poglądami czy rozwiązują zadania. Wspólnie z profesorem zajmują się ‘oszukiwaniem’ w grę, w Polsce popularnie nazwaną 21. W zwykłe dni, Ben jest normalnym uczniem, natomiast w weekend staje się demonem gry, wkracza do Las Vegas i co tydzień jest, kim innym. Jednak los nie do końca będzie taki łaskawy…