Do małego polskiego miasta – Konina – przyjeżdżają chińczycy. Mają zamiar zrealizować tutaj smutny film o miłości pt. „Smutny wiatr w trzcinach”. A dlaczego wybrali akurat Polskę? Chodzą słuchy, że nasz kraj jest ponury i przygnębiony, a Polacy są samotni, co idealnie wpisuje się w wizję reżysera. I tak chińczycy organizują casting na statystów do filmu. Zostaje przyjętych kilka osób i to ich losy poznajemy przez prawie dwie godziny. Są to rzeczywiście pesymistyczne i ponure historie. Głównym wątkiem, prócz kręcenia filmu jest historia Bożeny i Romka. Kilka lat temu Romek opuścił Bożenę i ich dziecko, po czym dziś wraca i chce na nowo odbudować ich związek. Ta jednak ma już męża, czy stanie to na przeszkodzie?
Historia konińskich statystów nie zachwyca. Momentami przygnębia, rzadko śmieszny, a całokształt nie jest imponujący. Film trochę mnie zawiódł, ale ważne jest to, że wywołał jakieś emocje – nie był bezpostaciowy. Właśnie emocje przygnębienia, pesymizmu, smutku. Wybija się to ponad głupawe i właśnie bezpostaciowe polskie produkcje. Czy warto obejrzeć? Wybór pozostawiam Wam, dla mnie trochę za nudno, za długo…

W tej kolejnej polskiej komedii poznajemy losy trojga przyjaciół. Na samym początku mamy wstęp – krytyk filmowy odradza nam oglądanie tego filmu. Cóż, zaryzykowałem. A więc, Chemik (Borys Szyc), narrator, w dzieciństwie dostał Zestaw Małego Chemika, od tamtej pory tak właśnie go zwą. Dziś studiuje chemię. Próbuje uczyć się do egzaminu jednak przeszkadza mu tym pies sąsiadki. Pele (Andrzej Andrzejewski) próbuje zdać egzamin na prawo jazdy… po raz kolejny. I trzeci – Adi (Tomasz Borkowski) – musi nauczyć się języka angielskiego. A po co? Jego dziewczyna, Karolina (Agnieszka Włodarczyk), znalazła mu pracę. Niestety dla niego – interview odbywać będzie się po angielsku. I tak przez 90 minut poznajemy życie normalnego (mniej lub bardziej) polskiego osiedla i ich mieszkańców.
Typowy i schematyczny film katastroficzny. Najpierw poznajemy losy mieszkańców małej mieściny. Pani Burmistrz, Rachel Wando (Linda Hamilton), dostaje nagrodę dla najmilszego miasta poniżej 17 tysięcy mieszkańców. Zaraz po tym poznaje wulkanologa, Harry’ego Daltona (Pierce Brosnan), który chce zbadać Górę Dantego, znajdujący się nie opodal Cascade Mountains, wulkan. W gorących źródłach Harry, Rachel i jej dzieci znajdują dwoje martwych nastolatków. Harry podejrzewa, że może nastąpić erupcja, która całkowicie zniszczy miasto. I tu mamy drugi punkt filmy katastroficznego – katastrofę – wybuch wulkanu. Potem kolejne schematy – tragiczne wydarzenia wymagające z tego, że trzeba jechać po kogoś w miejsce katastrofy. I na koniec mamy oczywiście happy-end. W całość wpisany jest jeszcze romans głównych bohaterów, a tak żeby było ciekawiej.
Grupka entuzjastów uwalnia z laboratorium dzikie zwierzęta. Nie wiedzą jednak, że zostały on zarażone groźnym wirusem furii. 28 dni później w opuszczonym szpitalu budzi się mężczyzna. Wychodzi ze szpitala, spaceruje po opuszczonym Londynie. Na ulicach nie ma nikogo, stoją puste samochody. Wchodzi do kościoła, tam widzi skupisko trupów. Chwile potem, ksiądz chce go napaść i zabić. Z opresji ratują go dwie niezarażone osoby. Jim, bo tak ma na imię nasz bohater, dowiaduje się, ze wirus Furii spustoszył Anglię. Wraz ze swoimi wybawicielami odnajduje potem jeszcze dwójkę niezarażonych i razem wędrują do Manchesteru w poszukiwaniu pomocy.
Larry (Ben Stiller) jest rozwodnikiem i ojcem nastoletniego Nicka. Jeśli nie znajdzie pracy, będzie zmuszony do przeprowadzki, a co za tym idzie – utraty kontaktu z synem. Na szczęście otrzymuje posadę nocnego strażnika w Muzeum Historii Naturalnej. Jednak już pierwszego dnia przekonuje się, ze nie jest to zwykle muzeum. Kilkadziesiąt lat temu do muzeum została przywieziona tajemnicza tablica z Egiptu. Od tamtej pory w każdą noc wszystkie eksponaty i figury ożywają i wiodą sobie ‘spokojne’ życie. Larry jest przerażony. Na samym początku pomaga mu instrukcja obsługi, potem jednak tę instrukcje rwie nazbyt inteligenta małpa… Z pomocą przychodzi były prezydent USA - Teddy Roosevelt (Robin Williams).
Michael Jennings (Ben Affleck) jest inżynierem. To znaczy nie do końca, nie wymyśla sam projektów, jednak ‘podkrada’ pomysły innych firm, ulepsza je i wdraża w życie. Po każdym takim projekcie poddaje się zabiegowi wymazania tego z pamięci. Któregoś razu, jego przyjaciel James Rethrick (Aaron Eckhart), namawia go na ostatnie i największe zadanie w jego życiu. Ma pracować nad nim 3 lata, po czym jego konto powiększy się o 8-cyfrową sumę. I tak mijają te 3 lata, Michael jedzie do banku, aby wypłacić trochę pieniędzy. Jakże wielkie jest jego zaskoczenie, gdy dowiaduje się, ze miesiąc wcześniej on sam zrzekł się całej sumy oraz wysłał sobie kopertę z 20 bezużytecznymi przedmiotami. Z czasem dowiaduje się, że te właśnie rzeczy uratują mu życie. Pomoże mu w tym kobieta, z którą pracował i z którą miał romans, Rachel Porter (Uma Thurman).
Październik 2007. Prezydent Bush przybywa do Chicago, aby wygłosić przemówienie w sprawie ekonomii państwa. Towarzyszą temu spotkaniu niesamowite protesty. Na ulice Chicago wychodzą tysiące ludzi, aby pokazać swoją niechęć i nienawiść do prezydenta. Jednak ten, ze stoickim spokojem przybywa do Sheratonu, z uśmiechem na twarzy przemawia, a po wszystkim ściska ręce tych, którzy jednak go lubią czy podziwiają. I wtedy właśnie dzieje się to. Padają trzy strzały. Dwa celne. Ochrona szaleje, ludzie… wiwatują.
Zaczyna się nowy rok szkolny w elitarnej męskiej szkole średniej. Lekcji języka angielskiego zaczyna uczyć nowy nauczyciel, John Keating (Robin Williams). Wprowadza on do szkoły wiele świeżości, głownie przez swoje ciekawe i wciągające metody nauczania. Podchodzi on do uczniów jak człowiek, a nie jak pracownik, który musi odwalić swoją robotę i ma wszystko i wszystkich gdzieś. John inspiruje także grupkę uczniów do odnowy potajemnego klubu miłośników poezji o nazwie Stowarzyszenie Umarłych Poetów. Chłopcom podoba się pomysł, spotykają się oni nocami, aby czytać sobie poezję. Nauczyciel zmienia życie swoich wychowanków, uczy ich życia, wiary w siebie, wytrwałości i dążenia do spełniania własnych marzeń.
Nasz bohater, Viktor Navorski (Tom Hanks), przybywa do Nowego Jorku w celu wykonania ostatniej woli swojego ojca. Jednak podczas lotu w jego rodzinnym kraju – Krakozji – dochodzi do zamachu stanu i kraj przestaje istnieć. Viktor ląduje na lotnisku, ale… nie może go opuścić. W świetle tego zamachu jego paszport traci ważność. Jeśli Viktor przekroczy granicę lotniska zostanie aresztowany. Mężczyzna postanawia zostać na lotnisku – nie ma innego wyjścia przecież. Sprawę utrudnia jeszcze to, że Navorski nie zna angielskiego. Wkrótce będzie musiał zmierzyć się z porządkiem panującym na lotnisku, jego okropnym dyrektorem (Stanley Tucci), który chce się go pozbyć, a także z piękną stewardessą, Amelią (Catherine Zeta-Jones).