
Zupełnie przeciętny żołnierz, niewyróżniający się z tłumu, a także prostytutka, wiadomo jak zarabiająca na życie biorą udział – niekoniecznie z własnej woli – w eksperymencie. Zostają zamknięci i zamrożeni na rok. Pech sprawia, że pomysłodawca przedsięwzięcia trafia do więzienia a budynek gdzie są kapsuły Joe i Rity ktoś zburzył (tak po prostu). Mija 500 lat. IQ wszystkich ludzi spadło baaaardzo nisko. Pola podlewana są napojem wyskokowym, prezydentem jest czarny bokser, a cała Ziemia to jeden wielki śmietnik. I tu właśnie budzą się nasi bohaterowie. Po ‘dramatycznie’ trudnych testach na inteligencję dowiadują się, że są najmądrzejszymi osobami na całym świecie. I co teraz?
Zabawny film, w którym główną rolę odgrywa śmiała i całkiem komiczna wizja przyszłego świata. Znacząco różniąca się od tych pokazanych w „Raporcie mniejszości” czy „Ja, Robot”. Tam ludzkość poszła do przodu. Tu – do tyłu. Znacznie do tyłu. Polska premiera planowana jest na 17 kwietnia bieżącego roku, więc jak najbardziej polecam. Dobrze jest się pośmiać, ale…
Jak to zwykle bywa w filmach o przyszłości powstaje pytanie, czy tak, aby nie będzie? Czy nie jest to możliwe? Co do śmieci to całkiem możliwe, już nie wiadomo jak się z nimi uporać, a ludzi przybywa. Tak samo z firmami dominującymi. W „Idiocracji” jedna firma robiła wszystko, zamieniła nawet wodę w kranach na swój napój. A jak jest teraz? Microsoft na świecie, w Polsce Telekomunikacja Polska… na szczęście są też inne firmy alternatywne… jeszcze. Nie chce krakać, ale niedługo to wszystko będzie albo Google albo Microsoftu… Zobaczymy, oby nie. Nie mniej jednak, wracając do filmu to bardzo fajna komedia, na którą zapraszam w kwietniu!
Oglądając film na filmwebie było jeszcze 'Idiocracy' teraz, pisząc recenzje, jest już polski tytuł :D








