
Charles (Clive Owen) mieszka z piękną żoną i córką w domku. Pracuje w firmie reklamowej. Pewnego dnia spóźnia się na pociąg do pracy i musi jechać drugim. Pech trafia ze wcześniej zona wzięła pieniądze z jego portfela i nie ma, czym zapłacić za bilet. I tu pojawia się Lucinda (Jennifer Aniston), która płaci z Charlesa. Mężczyzna nawiązuje rozmowę, następnego dnia spotykają się znowu. Idą na kolację, potem do hotelu… I tu następuje coś złego. Do ich pokoju włamuje się złodziej, okrada ich, po czym gwałci Lucindę. Po wszystkim Lucinda nie chce iść na policję. Ale to dopiero początek piekła.
Film jest ciekawy, jednak wcześniej niż w połowie możemy się domyślać zakończenia. Ogląda się go dobrze, jednak jest za bardzo przewidywalny. Nie pomogły nawet dobrze zagrane role Clive’a Owena i Jennifer Aniston. Godna podkreślenie jest także dobra muzyka, która trochę podbudowywuje klimat film, trochę znikomy klimat, ale zawsze coś. Taki po prostu filmik, na któryś wieczór do zapchania nudy. Można obejrzeć.










