Oto kolejny dowód, że niektórych filmów nie powinno się kontynuować. Ale po kolei. Film zaczyna się szczęśliwą wycieczką za miasta czwórki znajomych. Jednak potem trójka z nich ginie w wypadku, a główny bohater wychodzi „cało” z tego nieszczęścia. Jednak potem dzieją się dziwne rzeczy. Nick odkrywa, że wpatrując się intensywnie w zdjęcie potrafi wrócić do tamtego momentu i zmienić przeszłość. Jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, że zmiana przeszłości ma ogromny wpływ na przyszłość.
I tak o to, z genialnego pomysłu, świeżego i jakże interesującego „Efektu Motyla” powstał remake – „Efekt Motyla 2”, bazujący na tym samym pomyśle, jednak już nie tak fajny. Przede wszystkim pomysł już znany, i jakoś drugi raz nie szokuje, zaskakuje i bawi jak poprzednik. Nie ma klimatu, aktorzy są nijacy (z całym szacunkiem dla lubianej przeze mnie Ericy Durance), film jest nudny, przeciągany i naciągany. Reżyser próbuje zarobić na popularności „Efektu Motyla” – jednak chyba mu się to nie udało, film został wydany od razu na DVD, bez jakiejkolwiek premiery, reklamy. Nie polecam tego filmu fanom części pierwszej „Efektu…”, po prostu nie ma, po co tego oglądać.

Chris Brander jest młody, przystojny, robi karierę w branży muzycznej. Właśnie dostaje pod opiekę nowy projekt – przygłupawą blondynkę, Samanthę James, która mówi, że potrafi śpiewać i chce wydać płytę. Chris musi zabrać ‘napaloną piosenkarkę’ do Paryża. Pech trafia, że dziewczyna swoją pomysłowością o mało nie doprowadza do rozbicia samolotu i oboje muszą awaryjnie lądować. Tak się złożyło ze wylądowali w New Jersey, rodzinnym stanie Chrisa. Mężczyzna odwiedza swój dom, spotka się z dawnymi przyjaciółmi i z… Jamie Palamino, swoją największą miłością z lat dzieciństwa i dojrzewania. Jak się okazuje miłość nie wygasła. Chris, będący największym przyjacielem Jamie w liceum, a także słodkim grubaskiem zmienił się i chce tym razem zostać kimś więcej niż tylko przyjacielem. Próbuje poderwać Jamie jednak na drodze staje wiele przeszkód, Dusty, który próbuje uwieść Jamie grą na gitarze, czy zwariowana Samantha, która cały czas „próbuje” śpiewać.
Sarah wraz ze swoim narzeczonym przyjeżdża na ślub swojej siostry. Spotyka tam swoją babkę, Katharine której zwierza się ze nie jest pewna czy chce wyjść za mąż. Katharine opowiada jej ze nie jest pierwsza kobietą w ich rodzinie, która stchórzyłaby przed ślubem. Podobne problemy miała jej nieżyjąca matka. Sarah zdaje sobie sprawę ze losy jej matki przypominają losy bohaterki filmu „Absolwent” napisanej na podstawie książki Charles'a Webba. Dziewczyna zastanawia się tylko, kim jest ów młodzieniec występujący w filmie. Ślady prowadza do przystojnego Beau, Sarah postanawia zbadać całą te historię.
Film „Babcisynek” to pokręcona, „zjarana” komedia. Alex musi wyprowadzić się ze swojego dotychczasowego mieszkania, gdyż jego lokator nie płacił czynszu, a pieniądze na to przeznaczone wydawał na „japońskie masażystki”. Nie ma gdzie zamieszkać, jest zmuszony do przeprowadzki do domu swojej babci. Fabuła filmu skupia się na tym, iż Alex pracuje jako tester gier komputerowych a mieszkanie u babci przeszkadza mu w testowaniu gier. W międzyczasie pracuje on nad własną gra – Demonie. Na horyzoncie pojawia się także piękna pani nadzorczyni pracy betatesterów.
Ich romans rozwija się stopniowo, ona poznaje go, on ją. Wszystko dzieje się przez Internet. Postanawiają się spotkać…
Rok 1945, tuż po wojny zakończeniu II wojny światowej, wyspa Jersey. Grace mieszka z dwójką dzieci w ponurym, ogromnym domu. Panują w nim ścisłe zasady – każde drzwi powinny być otwarte zanim wszystkie inne zostaną zamknięte, w obecności dzieci wszystkie kotary musza być zasłonięte gdyż chorują one na rzadką chorobę – uczulenie na światło. Od pewnego czasu dzieci jak i później sama Grace słyszy rożne dziwne dźwięki w całym domu. Do domu wprowadzają się służący, którzy pojawili się znienacka. Co prawda pani domu poszukiwała kogoś do pomocy, ale ogłoszenie nie dotarło do gazety, a mimo to ktoś się zjawił… Grace jest lekko zszokowana, nie wie kim i co tak naprawdę robi w tym domu…i co się w nim wydarzyło.
Baaaaaaaardzo dawno temu, jakieś 35000 lat p.n.e. Historia dwóch plemion, Czystowłosych i Brudnowłosych. Wyróżnia się dwa główne wątki – pierwszy to taki, w którym Brudnowłosi próbują wykraść Czystowłosym sekretną formułę szamponu do mycia włosów, drugi to tajemnica morderstw w plemieniu Czystowłosych. No i właściwie, na tak absurdalnym pomyśle opiera się film. Warto zauważyć, że cały film jest baaardzo absurdalny. Przykładami może być nazewnictwo – każdy mężczyzna to Adam, a panie to Ewy; każde zwierzę ma kły, nawet kury.
Kolejna animowana produkcja, która próbuje powtórzyć sukces innych tego typu bajek jak np. Shrek czy Epoka Lodowcowa. Jednak nie tak szybko, nie tym razem. Film opowiada o świecie robotów, zupełnie podobnym do świata ludzi. Jest to historia Radka Dekiel, wynalazcy, który opuszcza rodzinny dom w celu poznania pana Spawalskiego – idola, mistrza i pomocnika wszystkich robotów i wynalazców. Jednak na przeszkodzie staje zły Wrzeszczot, który zajął miejsce Spawalskiego i ma gdzieś interesy robotów, liczą się tylko pieniądze. I tak Radek wraz z poznanymi w Stolicy – Robotowicach – przyjaciołach musi odnaleźć Spawalskiego i uratować stare roboty przed wyrzuceniem na złom.
Historia jakże oklepana w amerykańskim kinie. Dwóch gości zupełnie przypadkiem znajduje się w samym centrum porachunków sycylijskiej mafii. I właściwie wokół tego kręci się cały film, który co tu dużo mówić jest nudny. Sycylijska mafia, która mówi po polsku to chyba jakaś parodia mafii? Nie pomogło zaangażowanie kilkunastu znanych aktorów i aktorek polskiego kina, nie pomogło tak nagłaśniane ponad 600 efektów specjalnych. Właściwie to nic nie pomoże nudnemu scenariuszowi. Oczekiwałem czegoś nowego, czegoś lepszego, a nie tylko nudnego filmu naszpikowanego setkami wybuchów, zwolnień, czy matriksowskich bullet-timów. Nie podobało mi się, koniec kropka.
Historia Matta Saudersa, który desperacko szuka miłości. Poznaje w metrze Jenny Johnson. Wydaje się ze poznał kobietę idealną – piękna i mądra. Rodzi się miedzy nimi uczucie. Jenny wyjawia Mattowi prawdę o sobie: przed laty w wyniku kontaktu z meteorytem została naładowana supersiłą i teraz pomaga ludziom jako G-Girl. Matt jest zaskoczony. Po kilku tygodniach zrywa z Jenny. Kobieta jest zdruzgotana. Postanawia zemścić się na mężczyźnie używając swoich mocy. Matt próbuje uciekać a w między czasie romansuje z koleżanką z pracy, Hannah. Wyznaje jej miłość, ale musi uciekać. Pomóc mu w unieszkodliwieniu G-Girl może jedynie była, (chociaż niekoniecznie) miłość G-Girl, tajemniczy Bedlam.