Przy okazji recenzji „Moon” pisałem, iż 2009 był świetnym rokiem dla kina Science Fiction. Oto kolejny film, który udowadnia tę tezę. „Pandorum” jest obrazem na pograniczu Sci-Fi i horroru.
Na tajemniczym statku budzi się dwoje astronautów. Nie wiedzą, dlaczego tu są, gdzie jest reszta załogi i co ogólnie się stało, co doprowadziło ich do obecnego stanu. Z czasem przypominają sobie niektóre informacje, jednak idzie im to bardzo mozolnie… Tymczasem na statku jest ‘coś’. Coś, co nie jest do końca przyjaźnie nastawione… Mężczyznom odnaleźć się i przeżyć pomaga równie tajemnicza kobieta.
Nie jest to arcydzieło. Nie jest to film innowacyjny. Ale jest obraz, który w bardzo fajny sposób powiela już znane schematy, który potrafi zaciekawić i po prostu dobrze się go ogląda. Nie powiem, że od razu wiadomo jak się skończy, jednak z czasem się tego domyślamy.

Film potrafi lekko przestraszyć. Tak jak napisałem, jest on na pograniczu Science Fiction oraz horroru. Tak naprawdę oba te składniki zostały bardzo ładnie wyważone, przez co nie siedzimy cały czas jak na szpilkach, a i nie ma czasu na zrobienie herbaty (no chyba, że wciśniemy spację oglądając na komputerze, bądź w telewizji będą reklamy). Tak naprawdę mając do wyboru wiele, przeróżnych odmóżdżaczy, „Pandorum” jest w ścisłej czołówce tych dobrych w tymże gatunku. Zgrabne, wciągające i udane.

Przeżyjmy to po raz czwarty. Na „Oszukać przeznaczenie 4” czekałem z utęsknieniem, bo mimo niskiego poziomu i wszelakich głupot, to serię tę lubię bardzo. Jakież wielkie rozczarowanie mnie spotkało, gdy pojawiły się napisy końcowe.
Jedyną ciekawostką, zbiegiem okoliczności, który szczerze mnie rozbawił, to fakt, że w filmie mamy scenę, gdzie w kinie ludzie oglądają film w 3D, a za ścianą jest remont, po czym jest wybuch i masakra. Podobnie było w Olsztyńskim Heliosie – oglądaliśmy film w 3D, a za ścianą trwało rozbudowywanie kina. Na szczęście nic nie wybuchło. Żyję.
Rozpoczynając tę recenzję muszę zaznaczyć dwie rzeczy: a) oglądam bardzo mało 
Wszyscy doskonale wiedzą, że Amerykanie lubią mieć wszystko po swojemu. Niesamowicie popularne jest robienie japońskich horrorów po amerykańsku. W taki sposób powstała nowa wersja japońskiej „

Film „Sierociniec” obejrzałem przy okazji
Zombie nadchodzą. Shaun (Simon Pegg) i Ed (Nick Frost) żyją sobie w Londynie jak normalnie ludzie, leniwi i niczym się nieprzejmujący. Jednak pewnego dnia w ich otoczeniu zaczyna dziać się cos dziwnego. Ludzie staja się krwiożerczymi, ale niezdarnymi zombie. Poruszają się bardzo wolno i nie grzeszą inteligencja. Shaun i Ed zabierają przyjaciół i chcą skryć się w ich ulubionej restauracji. Problem w tym, że jeden zombie nie jest groźny, gorzej, gdy są ich dziesiątki… setki… tysiące… Wtedy zaczyna się prawdziwa jazda.
Bal maturalny to dzień, który każdy chce zapamiętać do końca życia. Bohaterka filmu, Donna (Brittany Snow) na pewno nigdy go nie zapomni. A to za sprawą psychopatycznego mordercy, który kilka lat temu na jej oczach zabił jej rodziców, a teraz wrócił po nią. Najpierw ofiarą padną jej przyjaciele, a potem… Zaczyna się, zatem najstraszniejszy bal maturalny blondwłosej piękności i jej znajomych.
Pewne miasto nawiedza burza stulecia. Po wszystkim mieszkańcy zliczają straty. Bohater filmu, David Drayton (Thomas Jane), zabiera syna do pobliskiego supermarketu, aby zrobić zakupy. W tym czasie miasto spowija gęsta mgła. Przez okna sklepu nic nie widać, wśród klientów panuje konsternacja. Wkrótce pojawia się inny mieszkaniec i krzyczy, że w mgle jest ‘coś’, i to ‘coś’ złego. Wszyscy postanawiają pozostać w sklepie i poczekać na opadnięcie mgły. Jednak z klientek, pani Carmody (Marcia Gay Harden) obwiesza, iż nadeszła apokalipsa. Początkowo nikt jej nie wierzy, jednak później sklep podzieli się na dwa wrogie obozy. Mieszkańcy prócz walki z ‘czymś’ z mgły, stoczą walkę miedzy sobą.
Allison (Jessica Alba) w wieku 5 lat miała wypadek w wyniku, którego straciła wzrok. Przez wszystkie te lata, które do tej pory przeżyła nauczyła się żyć z tym, jednak jej siostra – winna wypadkowi – cały czas szukała nowych oczy dla Allison, aby można było je przeszczepić. Tym samym siostra bohaterki chciała sobie oczyścić sumienie. I udaje się jej to, dochodzi do operacji i Allison odzyskuje wzrok. Jednak od samego początku coś jest nie tak. Dziewczyna zaczyna widzieć zjawy, zmory i postacie, których nikt prócz niej nie dostrzega. Rodzina i przyjaciele sądzą, że zwariowała, ona sama postanawia udowodnić, że tak nie jest i odkryć, co się tak naprawdę stało po przeszczepie oczu.