Oryginalny tytuł: The Bounty Hunter | Reżyseria: Andy Tennant W pogodni za… Rachel Green

The Bounty Hunter / Dorwać byłąMiłością do Jennifer Aniston pałam od zawsze. Ludzie podzielili się na “team Aniston” oraz “team Jolie”, od kiedy obie biły się o Brada Pitta. Ja tam obydwie uwielbiam i do żadnego teamu nie należę. Miłością do Aniston ostatnimi czasy zacząłem pałać jeszcze bardziej, ponieważ postanowiłem od nowa obejrzeć wszystkie sezony „Przyjaciół”. W czasie seansu filmu „Dorwać byłą” byłem mniej więcej w połowie, dziś zakończyłem oglądanie tego ponadczasowego serialu, a Aniston wielbię i wielbić będę zawsze (…jak i pozostałą piątkę „Friendsów”, nałogowo zacząłem oglądać ich wszystkie późniejsze filmy). Dobra, ale to nie miejsce na pisanie o tym, oto komedia „Dorwać byłą”.

Milo (Gerard Butler) oraz Nicole (Jennifer Aniston) byli kiedyś małżeństwem. Rozstali się w kłótni i dziś każde z nich prowadzi swoje życie. On jest łowcą głów, ona dziennikarką. Los sprawia, że kolejnym zadaniem Milo ma być właśnie Nicole. A ta właśnie trafia na świetny temat, który może okazać się dla niej żyłą złota…

Dorwać byłą” to standardowa, aczkolwiek zabawna komedia. Duża zasługa w tym głównych aktorów, którzy już chyba na dobre zagościli w repertuarze komediowym (szczególnie Aniston…). Atrakcyjny jest również drugi plan, który wypełnia lukę, gdy Gerard i Aniston nie wiedzą, co dalej mają zrobić. Akcja nie wlecze się, można nawet rzec, że stosunkowo szybka, przez to zabawa jest przednia. Morał filmu jest oczywisty, stara miłość nie rdzewieje, a takie rozwód czy rozstanie to czasem nawet na dobre może wyjść – jeśli oczywiście jest miłość.

The Bounty Hunter / Dorwać byłą

Po raz kolejny mamy tu zderzenie idioty z pięknotką. Naprawdę, gdyby ktoś chciał pisać pracę licencjacką/magisterską na ten temat, to miałby tyle filmów do wyboru, że szok. Milo, co chwila wyzywa swoją byłą, że to zimna suka, że to praca ważniejsza, że to i tamto… ona nie pozostaje mu dłużna – oprócz tego, że musi wyglądać ładnie i nienagannie, zarzuca mu, że jest głąbem, kretynem i się nie myje. Koniec końców chyba każdy wie jak to się skończy. I może to i dobrze, takie zakończenia raczej oczekujemy po takich filmach.

Dorwać byłą”, komedia Andy’ego Tennanta, specjalisty od komedii romantycznych („Nie wszystko złoto, co się świeci”, „Hitch”, „Dziewczyna z Alabamy”) spodoba się, jeśli ktoś ma ochotę na właśnie taką prostą, efektowną i szybką komedię. Do wyłączenia mózgu, odpoczęcia, obejrzenia i zapomnienia. Tylko tyle, albo aż tyle. Jak kto woli, mnie się tam podobało. Aniston ♥

Moja ocena: 6/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 05 wrz 2010 o 16:15

Skomentuj


*