27 Lis 2009
Oryginalny tytuł: Star Trek | Reżyseria: J. J. Abrams Historia zatacza koło... ale w jakim stylu!

Star TrekW czasie, kiedy wszystko jest remake’owane, sequel’owane, reebotowane czy ostatnio przerabiane na 3D trudno jest znaleźć film, który jest jedynym z powyższych, zachowuje poziom i ogląda się go miło. „Transformers 2” strasznie mnie zawiódł, „Oszukać przeznaczenie 4” znużyło, „Harry Potter VI” podobał się, jednak jest to ‘ale’. Przyszedł też czas, aby twórcy sięgnęli po sagę Star Trek – olbrzymi – można już nawet powiedzieć- kult, który liczy 10 filmów kinowych (z tym 11), kilkaset odcinków seriali, książki, komiksy… I chyba wstyd jest się przyznać, że nic z tego, o czym mówię nie widziałem. Na „Star Treka” z 2009 wybrałem się, bo stworzył go J. J. Abrams, pan, który ma na koncie serial „Zagubieni” czy film „Projekt: Monster”. Tak więc, jest to recenzja zupełnego laika w świecie Star Treka.

Akcja filmu rozgrywa się przed wszystkimi wydarzeniami, które poznaliśmy w 10 filmach kinowych i kilku seriach seriali. Poznajemy młodego Jamesa Kirka (Chris Pine), który zaciąga się na statek kosmiczny U. S. S. Enterprise. Tam na pokładzie jest już Spock (Zachary Quinto), pół-Wolkanin, pół-człowiek, który został wychowany bez emocji, a także inni, młodzi, rządni przygód ludzie. Ich zadaniem będzie pokonanie złego Nero (Eric Bana). Historia jest mocno pogmatwana, a filmie mamy podróże w czasie, alternatywne wersje zdarzeń czy widowiskowe pościgi międzyplanetarne.

Ekipa Star Treka

Mój opis jedenastego „Star Treka” jest trochę koślawy, jednak w tym filmie dzieje się tak dużo, że nie sposób tego skrócić kilka zdań. Mocno zaskoczył mnie ten obraz sci-fi. Abrams przeszedł sam siebie, stworzył dziełko, jakiego pozazdrościć mogą mu najlepsi. Oglądając, czas leci bardzo szybko, historia wciąga, a po seansie czujemy satysfakcję. Świetne efekty specjalne, dobrze dobrana obsada, urokliwa muzyka, luz i lekkość filmu. Znów odniosę się do innego filmu widowiskowego z bieżącego roku – takie „Transformers 2”, mimo, że ma dużo więcej efektów, jest niesamowicie ciężkie i męczące w odbierze – nic takiego nie ma miejsca w „Star Treku”. Twórcy idealnie wyważyli ilość efektów, dialogów i akcji. Całość mija w oka mgnieniu.

Co prawda nie interesowałem się wcześniej sagą „Star Treka”, ale po obejrzeniu filmu Abramsa mam ochotę nadrobić zaległości i obejrzeć całą serię filmów kinowych. Czytałem, że z każdym filmem było coraz gorzej i mam niesamowitą chrapkę, aby samemu to ocenić. Również chciałbym się dowiedzieć i stwierdzić, czy jedenasty „Star Trek” mocno odbiega od poprzednich filmów i jak się to ma do osób (takich jak ja), które w ogóle nie miały do czynienia z tą sagą – dla mnie film był zrozumiały, wciągający i bardzo dobry – ciekaw jestem, jakby wyglądało moje zdanie, gdybym pozostałe 10 filmów widział przed seansem tegoż.

Eric Bana

Na konto obrazu Abramsa spłynęło mnóstwo pieniędzy, to też kolejna część jest prawdopodobnie już tylko formalnością (chociaż, o dziwo, cisza na ten temat w mediach). Ja z przyjemnością obejrzałbym jeszcze z dwa tego filmy, o ile wyreżyseruje je J. J. Abrams i nie będzie przebierał w środkach, stworzy filmy dobre, godne kontynuacje i nie takie pustaki jak „Transformers 2” (ależ żem się przyczepił do tego filmu :F). Tak, więc, moim drodzy, jeśli jeszcze nie widzieliście nowego „Star Treka” to gorąco was zachęcam do jego obejrzenia.

Moja ocena: 8+/10

Powyższa recenja jest archiwalna. Oznacza to, że została napisana jako jedna z pierwszych, podczas początków Filmloga. Różni się ona znacząco od nowszych recenzji, przede wszystkim jakością, długością i zawartością merytoryczną. Nie usuwam tych recenzji - chociażby z sentymentu. Dlatego też, pisząc komentarz, miej to na uwadze.

Wszystkie oddane komentarze znajdują się w sidebarze po prawej stronie »

Napisz komentarz




Pamiętaj, że moje recenzje, to tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie na temat obejrzanych przeze mnie filmów. Komentuj film, a nie moje zdanie. Staram się nie usuwać żadnych komentarzy, jednak wszelka próba obrazy czy prostackiej krytyki mojej postaci będzie usuwana. Nie boję się krytyki, jednak powinna ona mieć poziom...