<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Filmlog.pl - Pisząc z pasją o filmach :: komentarze do wpisu &quot;Vicky Cristina Barcelona (2008)&quot;</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 21:00:51 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>aciddrinker</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1388856</link><description>buahahaha&amp;#8230; Najgorszy film Allena, jaki mi było dane zobaczyć. 4/10 &amp;#8211; Allen nigdy nie będzie Almodovarem [odwrotnie tak samo]

A z Allena polecam naprawdę świetne komedie starej daty &amp;#8211; &amp;#8222;Annie Hall&amp;#8221;, &amp;#8222;Co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać&amp;#8221; i parę innych&amp;#8230;</description><pubDate>Mon, 18 May 2009 20:47:33 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1388856</guid></item><item><title>MAXcine</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389033</link><description>Na mnie aż takiego wrażenia nie zrobił (7/10) ale trzeba przyznać, że jest to jeden z najlżejszych i najsympatyczniejszych filmów jakie widziałem. Doskonałe aktorstwo, ciekawa muzyka, fajne zdjęcia, ale do rewelacji daleko. No i ten lektor&amp;#8230; totalne nieporozumienie.</description><pubDate>Mon, 18 May 2009 22:20:36 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389033</guid></item><item><title>aciddrinker</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389034</link><description>no, narrator tragiczny</description><pubDate>Mon, 18 May 2009 22:21:12 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389034</guid></item><item><title>Łukasz (lemur)</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389190</link><description>Może i jest to najlepszy film Allena z lat 2000-2009, ale jako całokształt to taki sobie, sztampa wręcz. A że zrobiony nieco jak Almodovar?... no i co z tego? :P

Allena to docenia się po takich filmach ja &amp;#8222;Annie Hall&amp;#8221;, &amp;#8222;Manhattan&amp;#8221;, &amp;#8222;Bananas&amp;#8221;, &amp;#8222;Zelig&amp;#8221;, &amp;#8222;Celebrity&amp;#8221;, &amp;#8222;Mężowie i żony&amp;#8221; czy też &amp;#8222;Tajemnica morderstwa na Manhattanie&amp;#8221;. Zobaczysz te filmy to widziałeś najlepszego Allena.

Filmy zrobione przez tego pana (którego bardzo lubię i jest on w moim prywatnym &amp;#8222;top 5&amp;#8221; reżyserów) po &amp;#8222;Drobnych cwaniaczkach&amp;#8221; są dość jednakowe, niestety.</description><pubDate>Tue, 19 May 2009 08:33:05 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389190</guid></item><item><title>aciddrinker</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389613</link><description>mam tylko wrażenie, że unnami ucieka od filmów, które są starsze od jego kota ;) &amp;#8211; no może trochę przesadziłem, ale coś w tym mimo wszystko jest. dlatego wątpię, żeby kiedyś obejrzał prawdziwe arcydzieła Allena [nie żebym narzekał na &amp;#8222;wszystko gra&amp;#8221; np.]</description><pubDate>Tue, 19 May 2009 21:00:47 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389613</guid></item><item><title>Agniecha</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389672</link><description>ech. po raz kolejny piszę, na kolejnym blogu, że nie rozumiem skąd zachwyt nad tym filmem. Najbardziej rozbroił mnie Oscar dla Penelope. No, ale cóż poradzę. Podobał mi się, nie powiem, ale wiele rzeczy mi w nich brakowało. Był inny, ale jak dla mnie jest tylko dobry. Widziałam wiele lepszych filmów Allena, ale ten najgorszy też nie był ;P
gorąco zapraszam do mnie na trzy nowe notki, a w tym ekranizacja bestsellerowej powieści Dana Browna &amp;#8222;Anioły i Demony&amp;#8221;, klasyka Disneya &amp;#8222;Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków&amp;#8221; oraz animacja rodem z Japonii &amp;#8222;Czarodziejka z księżyca: Obietnica róży&amp;#8221;.
pozdrawiam ;***</description><pubDate>Tue, 19 May 2009 22:02:04 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389672</guid></item><item><title>Aciddrinker</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389673</link><description>Brawa za ten komentarz Agniecho.</description><pubDate>Tue, 19 May 2009 22:02:27 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1389673</guid></item><item><title>Karolina</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1390612</link><description>A ja chyba jestem inna ;) bo nie rozumiem tego całego zamieszania wokół tej produkcji. Uwielbiam Penelope Cruz, ale ten film był po prostu beznadziejny. Włączyłam go z nadzieją na coś naprawdę fajnego, a mocno się rozczarowałam.

Absolutnie cudowna Hiszpania i świetna muzyka. Nie lubię Scarlet Johansson, więc może dlatego przez cały film drażniła mnie bohaterka przez Nią grana. Scena pocałunku dwóch kobiet? Widywałam lepsze, niekoniecznie w tej konfiguracji.

Gdybym poszła na ten film do kina, po wyjściu z pewnością bardzo bym się wkurzyła, że lepiej nie przemyślałam wypadu.</description><pubDate>Thu, 21 May 2009 21:33:13 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1390612</guid></item><item><title>pawcio</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1396764</link><description>Nic dodać... jedną rzecz ująć &amp;#8211; punkcik z oceny ;) Z resztą się zgadzam mniej lub bardziej. Bo osobiście bardziej mi się Scarlett podobała, ale Penelope też w sumie była dobra.
Nie mniej jednak jak do tej pory jeden z lepszych filmów jakie w tym roku widziałem :)

Pozdrawiam :)</description><pubDate>Thu, 04 Jun 2009 15:35:49 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1396764</guid></item><item><title>blackberry</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1422063</link><description>małe sprostowanie-  Christina poznaje Marię Elenę w Barcelonie, w domu Juana Antonio, a nie w Oviedo.</description><pubDate>Mon, 27 Jul 2009 11:01:25 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1422063</guid></item><item><title>wookie</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1439199</link><description>Film słabiutki. Oprócz dobrej gry Cruz niczego tam się nie dopatrzyłem - historia o niczym bez morału, czyli 2h wyjęte z mojego życia. Nie polecam!
O wiele lepsze filmy Allena - księżniczka Afrodyta, drobne cwaniaczki, jeszcze jeden z christiną ricci(zapomniałem tytułu).</description><pubDate>Wed, 09 Sep 2009 18:56:52 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1439199</guid></item><item><title>Anonim</title><link>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1446381</link><description>totalna beznadzieja
</description><pubDate>Fri, 25 Sep 2009 13:48:27 +0200</pubDate><guid>http://filmlog.pl/2009/05/18/vicky-cristina-barcelona-2008/#c1446381</guid></item></channel></rss>
