Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia (2008)

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia / The Day Earth Stood StillZnowu przylecieli, można by stwierdzić. Bo Ziemia się wcale nie zatrzymała, tylko Ziemię nawiedzili kosmici. Przybyli w cudowanie zielono-niebiesko-czarnych kulach, które rozrzucone zostały po całej planecie. Największa z nich wylądowała oczywiście na Manhattanie w nowojorskim Central Parku. Z kuli wychodzi Klaatu, który przybrał ludzką formę (Keanu Reeves). Klaatu i jego ekipa przybyli z pewną misją.

A i jeszcze z kuli wyszedł wielki humanoidalny robot (system obronny) przypominający Oscara tylko, że w kolorze czarnym. Co zrobią Amerykanie przy pierwszym kontakcie z obcą cywilizacją? Oczywiście wyślą wojsko. Z drugiej strony zbierają najbardziej utalentowanych naukowców z całego świata, aby podjęli dialog.

Jakiż zabawny film to był. Prawdopodobnie w zamierzeniu twórców miał trzymać w napięciu i poruszać. No ok, starałem się oglądać z powagą, ale jak wyskoczył Oscar to wybuchłem śmiechem. Dalej było już tylko zabawniej, ewentualnie gorzej.

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia / The Day Earth Stood Still

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia” to remake filmu z 1951 roku o tym samym tytule. Obrazu z 1951 nie widziałem, jednak ten nowszy posiada dwie zalety. Po pierwsze podobały mi się efekty specjalne. Nie było nadzwyczajne, ale wrażenie robiły. Po drugie morał był ciekawy, znośny i nie nachalnie patetyczny. Podobało mi się takie zakończenie i dzięki temu ogólne wrażenie po filmie było pozytywne. Nie jest to arcydzieło sztuki i światowej filmografii, jednak mimo wszystko warto obejrzeć.

Moja ocena: 4+/10

Zobacz również:

P.S.: Nie mogłem sobie odmówić opublikowania recenzji w urodziny ^^

  Mar 05 2009, 19:40:48, link 
1. hells.of.iron

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

Co do filmu, to go przeceniasz. Jest tylko trochę bardziej interesujący od Dracula’s Curse no i ma trochę lepsze efekty specjalne. Reszta to porażka.


  Mar 05 2009, 19:41:12, link 
2. hells.of.iron

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

Co do filmu, to go przeceniasz. Jest tylko trochę bardziej interesujący od Dracula’s Curse no i ma trochę lepsze efekty specjalne. Reszta to porażka.


  Mar 05 2009, 19:52:31, link 
3. przemoc

ja nie rozumiem tylko jednej rzeczy – po co angażować do filmu aktora pokroju Keanu Reevesa skoro przez cały czas ma kamienną maskę zamiast twarzy? Może to utrzymanie powagi w takim gniocie wymaga specjalnych zdolności? ;)


  Mar 05 2009, 19:54:34, link 
4. unnami

Bardziej miało na celu przyciągnięcie widzów.
@hells.of.iron: thx.


  Mar 05 2009, 19:55:51, link 
5. pecet

E? W „V for Vendetta” Hugo Weaving też jest w masce, a film był bardzo dobry, więc nie wiem co to ma do czegokolwiek ;)


  Mar 05 2009, 20:39:10, link 
6. woowek

Pierwowzór wydał mi się nieco lepszy, choć w zasadzie może jest po prostu inny, bo to jeszcze inna fantastyczno-naukowa mentalność – obcy nas nie niszczą bezlitośnie jakąś futurystyczną bronią, tylko próbują przemówić do rozsądku.
Bardziej podobały mi się oba War of the Worlds (pierwszy też z lat 50-tych, drugi Spielberga chyba z 2005r.), choć remake nieco mniej. W WotW Spielberga najbardziej podobały mi się mechy obcych ;).

A zdecydowanie najciekawszy film sci-fi jaki ostatnio oglądałem (też z lat 50-tych – „odkurzam” starocie), to Forbidden Planet. Polecam miłośnikom trochę bardziej wyszukanego science-fiction ;).


  Mar 05 2009, 20:41:10, link 
7. woowek

PS: te komcie po prawej nie rzucają się niestety wcale w oczy, a na pewno nie przed dodaniem swojego ;)


  Mar 05 2009, 21:03:47, link 
8. D4rky

Wszystkiego najlepszego :D

Film trzeba kiedyś obejrzeć. A z Sci-Fi polecam Kapuśniaczek z 1981 :P


  Mar 06 2009, 17:19:18, link 
9. Agniecha

mnie tam film się podobał :D ale może dlatego że widziałam go w kinie i w ogóle ja zawsze w kinie odbieram 100 razy bardziej dawny film. W ogóle lubię takie filmy i może to też dlatego.
Co do Twojego pytania to przeszłabym na joggera czy coś innego, ale jakoś już się przyzwyczaiłam go onetu i nie chciałabym stracić tych wszystkich recenzji. A nie miałabym czasu na kopiowanie ponad 400 na innego bloga.Przykro mi, że trudno Ci się komentuje ;P tak czy inaczej zapraszam do siebie, bo mam miesiac z Freddym :D hihi :D
pozdrawiam ;**


  Mar 29 2009, 13:03:14, link 
10. szymalan

dla mnie średniak. dla zabicia czasu można i to obejrzeć, ale do oryginału się nie umywa. największe zalety: oczywiście efekty specjalne, Jennifer Connelly i zaskakująco dobrze obsadzony Keanu Reeves, który dostał rolę wręcz idealną dla siebie (bez cienia ironii to piszę).a ekologiczne przesłanie- no fakt, da się łyknąć bez większego zgrzytu. w sumie nie rozczarował, bo nic więcej się po nim nie spodziewałem.


  Cze 07 2009, 19:47:16, link 
11. patka54@autograf.pl

ten film jest zajebisty


  Cze 07 2009, 19:48:53, link 
12. patka54@autograf.pl

a on jeszcze lepszy!!!!!!!!!!


  Lis 22 2009, 18:41:17, link 
13. dusska

nie wiem bo jeszcze nie ogladałam


Dodaj swój komentarz