Dorwać Smarta / Get SmartMaxwell Smart (Steve Carell) jest genialnym analitykiem w amerykańskiej agencji wywiadu o nazwie CONTROL. Przeciwdziała ona tajnej i złowrogiej organizacji KAOS. Bohater zamiast ciągłego studiowania słupków i wykresów wolałby pracować w terenie, jednak nawet mimo wzorowego wyniku na egzaminie, szef CONTROL-u (Alan Arkin) stwierdza, że Max jest zbyt dobrym analitykiem, aby go wysyłać na akcję. Sytuacja ulegnie zmianie, gdy kwatera wywiadu zostanie zniszczona a wszyscy tajni agenci zdemaskowani. Potrzebni będą nowi agenci, a pierwszy w szeregu do tej roli będzie właśnie Maxwell Smart. U jego pojawi się piękna Agentka 99 (Anne Hathaway).

Komedia akcji „Dorwać Smarta” jest niejako parodią filmów o Jamesie Bondzie. Co prawda słysząc słowo parodia wpadam w histerię i nie chcę słyszeć o oglądaniu filmu, który ma cokolwiek z tym wspólnego, jednak w tym przypadku wiedziałem, że będzie inaczej. I rzeczywiście, komedia Petera Segala – twórcy „Grubego i grubszego 2” oraz „50 pierwszych randek” – jest satyrą, która bawi prawdziwym humorem, nowym i wymyślonym. Nie ma tu mowy o dublowaniu i żenującym wyśmiewaniu hitowych filmów jak w przypadku „Komedii romantycznej” czy „Wielkiego kina”. Dowcipy są świetne i dyskretnie nawiązują do twórczości i Agencie Jej Królewskiej Mości.

Steve Carell niejednokrotnie już udowodnił, że jest komikiem wyśmienitym. Zdecydowanie dużo lepszym od Eddiego Murphy’ego czy Adama Sandlera, którzy zdecydowanie pobłądzili w swoich karierach. Carell nie przerwanie od kilku lat pokazuje, że nie ma sobie równych. Kreacje w „Małej Miss” czy „40-letnim prawiczku” należą do jednych z lepszych w jego filmografii, teraz na pewno może do nich zaliczyć tę z „Dorwać Smarta”. Anne Hathaway, znana mi do tej pory głównie z roli w „Diabeł ubiera się u Prady” przeżywa prawdziwy rozkwit, a już dziś wymieniana jest w gronie kandydatek do Oscara za rolę w „Rachel Getting Married”. Tutaj poradziła sobie bardzo dobrze i była idealnym dopełnienia Steve’a.

Podsumowując, „Dorwać Smarta” to kawał porządnej, dobrze zrealizowanej i jeszcze lepiej zagranej komedii akcji, w której dodatkowo możemy doszukiwać się wielu ciekawych smaczków i odniesień do Bondowskiej sagi. Zdecydowanie polecam, rozrywka gwarantowana.

Moja ocena: 7/10

Zobacz również:

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 03 lut 2009 o 17:51

Skomentuj


*