Króliczek / The House BunnyShelly (Anna Faris) wychowała się w wielkiej rezydencji Playboya, Hugh Heffnera. Gdy zostaje z niego wyrzucona kompletnie nie może sobie poradzić w życiu. Zderzenie z rzeczywistością inną niż ta w rezydencji jest bolesne. Bohaterka trafia do podupadającego zgromadzenia studenckiego Zeta Tau Zeta. Postanawia im pomóc, ponieważ w związku z brakiem kandydatek do Zeta Tau Zeta ich dom zostanie przejęty. Shelly zmienia ponurą i szarą posiadłość w rozrywkowy i obowiązkowo różowy dom imprezowiczów. Czy w ten sposób dziewczyny unikną przejęcia domu i znajdą odpowiednią ilość kandydatek?

Oglądając ten film cały czas zastanawiałem się na jednym – kto Annie Faris wybiera filmy, w których ma zagrać? Co kolejny film to rola głupsza, a aktorka robi z siebie jeszcze wielką idiotkę. Chociaż z drugiej strony debila też trzeba umieć zagrać. A to akurat Faris robi doskonale. Podupadły króliczek Playboya w jej wykonaniu to potwierdzenie wszelkich możliwych stereotypów na temat kobiet z rozkładówek. No cóż, tak prawdopodobnie miało być.

Naiwny ten, kto myślał, że ten film będzie ciekawy. Zastanówmy się, to mógł być całkiem udany film dramatyczny. Bohaterka zostaje wyrzucona z rezydencji i styka się z rzeczywistością, nie radzi sobie z niczym, a prawdziwego życia uczy ją ulica. Doświadcza przykrości, załamuje się, po czym odbija się i wychodzi na prostą. A przy tym mamy świetnie zarysowany rys psychologiczny tej postaci. No, ale cóż, niestety „Króliczek” to tylko kolejna, zupełnie niepotrzebna komedia. Strasznie głupia, pusta i nic niewnosząca do światowej kinematografii, a także do waszego życia. Niby takie filmy też są potrzebne, ale czy właśnie takich nie jest za dużo?

Króliczek / the House Bunny

Ja odradzam, pośmiać się można przy wielu innych, naprawdę dobrych komedia. Dość już mam śmiania się z tego, że ona jest głupia i wszyscy to widza prócz samej zainteresowanej. Mam ochotę zaśpiewać „ale to już było…” – niestety, wersu „…i nie wróci więcej” już nie mogę. Bo wróci i pewnie jeszcze niejednokrotnie.

Moja ocena: 3-/10

Zobacz również:

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 27 sty 2009 o 18:04

Skomentuj


*