Tajne przez poufne (2008)

Tajne przez poufne / Burn After ReadingW ubiegłym roku bracia Coen zdeklasowali wszystkich rywali swoim filmem „To nie jest kraj dla starych ludzi”. Cztery statuetki Oscara, w tym dla najlepszego filmu oraz wszech ogólny zachwyt krytyków jeszcze bardziej podbudował wysoką pozycję twórców w filmowym świecie. Tym razem Ethan i Joel Coen serwują nam komedię z gwiazdorską obsadą.

Osbourne Cox (John Malkovich) jest a właściwie był agentem CIA. Został właśnie zwolniony. Dodatkowo jego małżeństwo z Katie (Tilda Swinton) zaczyna się psuć. Bohater postanawia spisać wszystkie swoje doświadczenia i przeżycia związane z pracą w CIA. Nieszczęśliwie płyta z tymi informacjami przepada. Odnajduje ją instruktorka fitness, Linda (Frances McDormand) i wraz ze swoim kolegą z pracy, Chadem (Brad Pitt) chcą zwrócić owe dane właścicielowi, jednak za odpowiednią sumą. Szantaż jednak nie do końca się wydaje, a wszystko staje do góry nogami.

To nie jest kraj dla starych ludzi” nie przypadł mi do gustu, co wyraziłem w swojej recenzji kilka miesięcy temu. Do nowego filmu Coenów podchodziłem sceptycznie, jedyne, co mnie zachęciło to obsada, oraz fakt, że tym razem mamy do czynienia z komedią, a nie ciężkim filmem psychologicznym. I słusznie – „Tajne przez poufne” podobał mi się dużo bardziej niż poprzedni film braci, być może historia nie była zbyt wciągające, jednak całość ratowali aktorzy – i nie chodzi już tylko o ich nazwiska, ale także o to, że każdy z nich zagrał niesamowicie dobrze.

Tilda Swinton / Frances McDormand / Brad Pitt / John Malkovich / George Clooney

Prym wiedzie Brad Pitt i Frances McDormand grająca parę nieudaczników, którzy knują cały spisek. Zaraz za nimi jest ubiegłoroczna laureatka Oscara, Tilda Swinton. Zagrała podłą i obojętną sukę, niesamowicie wiarygodnie i ciekawie. Również John Malkovich świetnie pokazał swojego bohatera – człowieka zrezygnowanego i kompletnie nieumiejącego odnaleźć się w nowej sytuacji. I w końcu George Clooney, początkowo wydawał mi się trochę na siłę wciśnięty, jednak jak się okazało pod koniec – miał swój znaczący udział w całej historii.

A fabuła, mimo, że trochę powoli prowadzona, to jednak jest ciekawa, potrafi zaskoczyć i ogląda się bardzo miło. Podsumowując, „Tajne przez poufne” jest filmem dobrym, który w sam raz nadaje się na obejrzenie i zapomnienie o nim. Aż dziw, że nakręcili go Coenowie.

Moja ocena: 6/10

Zobacz również:

  Sty 22 2009, 19:31:28, link 
1. aciddrinker

A ja braciszków uwielbiam i obejrzę ten film.


  Sty 22 2009, 21:26:35, link 
2. Łukasz (lemur)

^unnami, a pamiętasz co napisałem Ci przy recenzji poprzedniego filmu Coenów? Że zacytuję: Zobacz koniecznie inne, najlepiej w takiej kolejności: „Fargo”, „Big Lebowski” i „Burton Fink”.

Odrób więc pracę domową ;) a przekonasz się, że „Tajne przez poufne” jest dość typowym filmem dla Coenów. Co nie znaczy, że złym.

I jeszcze jedna rzecz – masz jakieś emotikony w komentarzach zamiast tekstu – nie da się tego wyłączyć?


  Sty 22 2009, 21:29:33, link 
3. unnami

To Gmailowate emotki, chyba nie są aż takie złe? :P


  Sty 22 2009, 22:32:32, link 
4. aciddrinker

Unnami – są, ponieważ często występują w idiotycznych miejscach ;)


  Sty 22 2009, 22:42:54, link 
5. vip

Dla mnie: poszczególna gra aktorów – całkiem ok. Jako całość miernie.


  Sty 22 2009, 23:08:14, link 
6. MAXcine

A mi się w sumie też podobało i dałem 7/10. Dialogi pomiędzy oficerem a szefem CIA wymiatają a obsada zarówno pod względem nazwisk i gry robi solidne, pozytywne wrażenie. Nie każdy jednak będzie w stanie załapać albo wczuć się w czarny humor Coenów.


  Sty 23 2009, 08:05:15, link 
7. John Cooper

Też zamierzam obejrzeć ten film, pewnie to dlatego, że braci Coen poznałem przy rewelacyjnym filmie: „To Nie Jest Kraj Dla Starych Ludzi”.


  Kwi 08 2009, 12:32:58, link 
8. szymalan

dawno się tak nie uśmiałem. Film jest kwintesencją kina braci Coenów. To najważniejsze ^^ mocne 7 na 10.


Dodaj swój komentarz