Tajne przez poufne / Burn After ReadingW ubiegłym roku bracia Coen zdeklasowali wszystkich rywali swoim filmem „To nie jest kraj dla starych ludzi”. Cztery statuetki Oscara, w tym dla najlepszego filmu oraz wszech ogólny zachwyt krytyków jeszcze bardziej podbudował wysoką pozycję twórców w filmowym świecie. Tym razem Ethan i Joel Coen serwują nam komedię z gwiazdorską obsadą.

Osbourne Cox (John Malkovich) jest a właściwie był agentem CIA. Został właśnie zwolniony. Dodatkowo jego małżeństwo z Katie (Tilda Swinton) zaczyna się psuć. Bohater postanawia spisać wszystkie swoje doświadczenia i przeżycia związane z pracą w CIA. Nieszczęśliwie płyta z tymi informacjami przepada. Odnajduje ją instruktorka fitness, Linda (Frances McDormand) i wraz ze swoim kolegą z pracy, Chadem (Brad Pitt) chcą zwrócić owe dane właścicielowi, jednak za odpowiednią sumą. Szantaż jednak nie do końca się wydaje, a wszystko staje do góry nogami.

To nie jest kraj dla starych ludzi” nie przypadł mi do gustu, co wyraziłem w swojej recenzji kilka miesięcy temu. Do nowego filmu Coenów podchodziłem sceptycznie, jedyne, co mnie zachęciło to obsada, oraz fakt, że tym razem mamy do czynienia z komedią, a nie ciężkim filmem psychologicznym. I słusznie – „Tajne przez poufne” podobał mi się dużo bardziej niż poprzedni film braci, być może historia nie była zbyt wciągające, jednak całość ratowali aktorzy – i nie chodzi już tylko o ich nazwiska, ale także o to, że każdy z nich zagrał niesamowicie dobrze.

Tilda Swinton / Frances McDormand / Brad Pitt / John Malkovich / George Clooney

Prym wiedzie Brad Pitt i Frances McDormand grająca parę nieudaczników, którzy knują cały spisek. Zaraz za nimi jest ubiegłoroczna laureatka Oscara, Tilda Swinton. Zagrała podłą i obojętną sukę, niesamowicie wiarygodnie i ciekawie. Również John Malkovich świetnie pokazał swojego bohatera – człowieka zrezygnowanego i kompletnie nieumiejącego odnaleźć się w nowej sytuacji. I w końcu George Clooney, początkowo wydawał mi się trochę na siłę wciśnięty, jednak jak się okazało pod koniec – miał swój znaczący udział w całej historii.

A fabuła, mimo, że trochę powoli prowadzona, to jednak jest ciekawa, potrafi zaskoczyć i ogląda się bardzo miło. Podsumowując, „Tajne przez poufne” jest filmem dobrym, który w sam raz nadaje się na obejrzenie i zapomnienie o nim. Aż dziw, że nakręcili go Coenowie.

Moja ocena: 6/10

Zobacz również:

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 22 sty 2009 o 18:27

Skomentuj


*