Mów mi Dave / Meet DaveNa Ziemię przybywa statek kosmiczny, który wygląda jak dorosły mężczyzna. W środku znajdują się kosmici, którzy o dziwo są tacy sami jak ludzie, tylko mniejsi. Obcy przybyli po kulę, która spadła jakiś czas temu na nasz glob. Owy przedmiot ma zostać wrzucony do oceany, z którego wyssie całą wodę niezbędną do przetrwania małym przybyszom. W czasie tej podróży bohaterowie przekonają się, że rasa ludzka wcale nie jest taka zła i skazana na przegraną.

Choroby psychicznej Eddiego Murphy’ego ciąg dalszy. W ubiegłych latach mieliśmy już do czynienia z jego dennymi rolami w takich filmach jak „Norbit”, „Nawiedzony dwór” czy „Showtime”. Tym razem jest odrobinę lepiej, jednak nadal to ten sam przygłupi aktor, który w pewnym momencie swojej kariery zbłądził.

Mów mi Dave” to komedia niższych lotów, która nie odniosła żadnego sukcesu pogrążając Murphy’ego – widzowie nie poszli tłumnie do kin, a krytyka zmiażdżyła zarówno rolę Eddiego jak i cały film. W sumie nie dziwi mnie to, bo oglądając nudziłem się, a sytuacje zabawne mógłbym zliczyć na palcach jednej dłoni. Jak zwykle: dużo więcej było sytuacji żenujących, głupich i idiotycznych.

Zmierzając ku końcowi, bo nie ma się, nad czym rozwodzić, nie polecam filmu i zdecydowanie nie warto go oglądać. Jeśli ktoś przepada za płytkim humorem z poprzednich obrazów z udziałem Eddiego Murphy’ego to i tym razem się nie zawiedzie, ja jednak podziękuję.

Moja ocena: 2/10

Zobacz również:

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 01 sty 2009 o 18:07

Skomentuj


*