Wall.E (2008)

  • GoogleAdSense
  • GoogleStat
  • Panel admina
  • Jogger.pl
  • Strona główna
  • Kontakt
  • Archiwum
  • Chmurka kategorii
  • Blip
  • Facebook

Wall.E (2008)

Kategorie: Animowany, Familijny, Science Fiction | Gru 24 2008, 16:35:19

Wall.ESetki lat temu ludzie opuścili Ziemię, ponieważ poziom zanieczyszczenia środowiska był tak wysoki, że planeta nie nadawała się do życia. Dodatkowo roślinność wymarła. Teraz ludzkość mieszka na specjalnej platformie, sterowanej przez mnóstwo robotów, które wykonują większość czynności za nich. Na Ziemi natomiast pozostawiono małe roboty, które miały usuwać i segregować śmieci. Bohaterem filmu jest ostatni z nich, Wall.E (Wysypiskowy Automat Likwidująco Lewarujący. E-klasa), który starannie wykonuje swoją rolę. Pewnego razu na Ziemię przybywa Ewa – robotka, wysłana przez ludzi, którzy chcą się dowiedzieć, czy na być może na zielonej planecie wyrosła jakaś roślina. Między Wall-E’m a Ewą rodzi się uczucie… do czasu.

Wall.E’ego pokochałem od pierwszego zdjęcia, na którym go ujrzałem. Potem były plakaty, zwiastuny i krótkie spoty reklamowe. Ten mały robocik urzekł mnie swoim wdziękiem oraz rozbrajającą słodkością. Oczekiwałem animacji wielkiej, ponadczasowej i fascynującej. Otrzymałem jeszcze więcej.

Film czaruje od samego początku aż do szczęśliwego zakończenia, które, owszem jest trochę moralizatorskie, jednak to nie przeszkadza i nie denerwuje. Wall.E jest najsympatyczniejszym bohaterem wszystkich animacji, jakie oglądałem w swoim życiu. Ale co jeszcze ciekawsze, nie tylko on jest tak niesamowicie genialny w tej bajce – również pozostałe roboty zachowywały się tak, jakby posiadały swoje własne dusze i osobowości. Najmniej ludzcy byli… ludzie. Reżyser i scenarzysta Andrew Stanton (scenarzysta „Toy Story”, „Toy Story 2”, „Potwory i spółka” oraz reżyser i scenarzysta „Gdzie jest Nemo”) odwrócił cały świat do góry nogami – maszynom nadał człowiecze cechy, których równocześnie pozbawił ludzi.

Nie boję się nazwać „Wall.E’ego” animacją wszech czasów. Nie mówię tu o sukcesie komercyjnym, bo rzeczywiście zarobił całkiem sporo (223,7 milionów dolarów w USA, a na całym świecie 507,2 mln $) oraz pokonał konkurencyjną animację DreamWorksu – „Kung Fu Pandę”, jednak sukces artystyczny jest dużo ważniejszy. Zarówno krytycy jak i publiczność są zachwyceni animacją Pixara, a już dziś mówi się o Oscarach, w tym otrzymaniu nominacji w kategorii Najlepszy Film, co w całej 80-letniej historii nagród Akademii Filmowej zdarzyło się tylko raz (1991, „Piękna i Bestia”). Co ciekawsze wtedy jeszcze nie istniała kategoria Najlepszy pełnometrażowy film animowany, która została utworzona w 2002 roku, kiedy to wygrał „Shrek”. Gdyby „Wall.E’emu” udało się dostać do piątki najważniejszych i najlepszych filmów roku 2008 sukces byłby jeszcze większy. Trzymam za to kciuki, bo o Oskara za Najlepszą animację jestem pewny.

Podsumowując, „Wall.E’ego” nie można przeoczyć czy po prostu nie obejrzeć. Jest to film obowiązkowy, najlepsza animacja, jaką kiedykolwiek widziałem – w moim prywatnym rankingu przebija nawet takie działa jak „Epoka lodowcowa” czy „Shrek”. Zdecydowanie musicie to obejrzeć, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście!

Moja ocena: 10/10

Siedem najlepszych filmów roku 2008 wg mnie:

  • Slumdog. Milioner z ulicy (2008) reż. Danny Boyle
  • Oszukana (2008) reż. Clint Eastwood
  • Mroczny rycerz (2008) reż. Christopher Nolan
  • Australia (2008) reż. Baz Luhrmann
  • Droga do szczęścia (2008) reż. Sam Mendes
  • Wall.E (2008) reż. Andrew Stanton
  • Lektor (2008) reż. Stephen Daldry
Recenzja archiwalna - oznacza to, że została napisana kilka lat temu i znacznie różni się długością, poziomem i jakością od nowszych recenzji. Ma to związek z tym, że z biegiem lat wypracowywałem sobie styl i nowsze recenzje są coraz lepsze i bardziej dopracowane.

| 12 komentarzy - Śledź komentarze za pomocą RSS

  Gru 24 2008, 17:41:44, link 
1. Krupier

WALL-E jest jeszcze dlatego niesamowity bo jest po prostu zwykłą piękną bajką, których w dzisiejszych czasach niestety brakowało. Bo ja osobiście byłem już znudzony wszelkimi głupkowatymi animacjami z głupkowatymi żartami. Powrót do korzeni był niewątpliwie sukcesem.


  Gru 24 2008, 21:49:45, link 
2. Aden

Nie wiem, czy najpierw ja widziałam Wall-e’go, czy Ty, ale po obejrzeniu i wyjściu z kina z oczami jak pięciozłotówki byłam przekonana, że dasz mu niemniej niż 10 :)
Tak, Wall-e jest genialny. Zarówno cały film, jak i sama postać tego uroczego robota. Mam na jego punkcie „małego” fioła i zbieram różne gadżety z nim… ^^” Ostatnio trafił mi w ręce płyn pod prysznic i teczka na rysunki, a to dopiero początek kolekcji :D

I tak, Wesołych Świąt! ^^


  Gru 24 2008, 23:24:57, link 
3. Smb

Jest to jakoś zdubbingowane? A jeżeli tak to po jaką wersję warto sięgnąć waszym zdaniem?


  Gru 24 2008, 23:26:30, link 
4. unnami

Jest polski dubbing, ja oglądałem wersję oryginalną, podobno w polskiej głos Wall’Ego został zmieniony i wydaje się być bardziej dziecinny, co jest karygodne. Zdecydowanie polecam oryginalną wersję, strach pomyśleć, ale w polskiej może są jakieś – typowe dla polskiego dubbing – żarciki. O zgrozo.


  Gru 25 2008, 11:24:37, link 
5. ein

Wall.E faktycznie słodki. Mnie jednak zaczął nudzić w pewnym momencie, mniej więcej, kiedy pojawili się ludzie. ;) Później już wszystko było na jedno kopyto. Film oglądałem z dubbingiem — całkiem spoko, widziałem fragmenty w oryginale i nie było specjalnie różnicy. Niemniej jednak jest to faktycznie najlepsza z bajek 3d, jakie widziałem. Chociaż swego czasu Shrek również zachwycał. Potem otrzymaliśmy mnóstwo kalek Shreka. Wall.E na szczęście jest trochę inny.

Inna sprawa, że w bajkach Pixara można zauważyć kult słabego fizycznie, a silnego wewnętrznie. To powoduje, że wszystkie bajki są podobne.


  Gru 26 2008, 11:39:26, link 
6. Agniecha

no chociaż raz się z Tobą zgodzę :) ja tak się zakochałam w WALL.Em, że aż kupiłam sobie dwudyskowe wydanie DVD :D a co. poszalałam :D
Zgadzam się z każdym słowem. Siedziałam na tym filmie w kinie i gapiłam się oczarowana jak małe dziecko.
u mnie na blogu nowa notka „Wierny ogrodnik”, a w Menu nowa kategoria „Hity i kity”, gdzie znajdziesz najlepsze i najgorsze filmy według mnie z 2008 roku.
pozdrawiam ;**
filmy-wedlug-agniechy


  Gru 26 2008, 14:24:15, link 
7. MAXcine

U mnie 5/10 – nic specjalnego.


  Gru 26 2008, 19:14:29, link 
8. Maciek

Wall.E mnie nie zachwycił, ani nie wzruszył tak jak Król Lew. Króla Lwa nic nie jest wstanie pokonać :)


  Sty 26 2009, 15:19:34, link 
9. KC

Genialny film :) Jestem w stanie zgodzić się ze wszystkim, co tutaj napisałeś! Wall.E naprawdę mnie oczarował. Mimo, że nie przepadam za bajkami, w tej się zakochałam.
Właściwie to zostałam trochę zaciągnięta na nią do kina. Bałam się, że będzie to kiepski film animowany dla dzieci,jednak zobaczyłam coś zupełnie innego. Baa, mogę nawet stwierdzić, że pełen przekaz filmu są w stanie odebrać tylko starsi widzowie ;)
Ocena 10/10 jest idealna.


  Lut 21 2009, 16:06:57, link 
10. aciddrinker niezalogowany

przereklamowany i przeciętny. „Król Lew” rulez.


  Lut 02 2010, 09:54:43, link 
11. gedeon

Znalazłem tę stronę przypadkowo i zachwyciły mnie recenzje filmów, szczególnie bajek dla dzieci gdyż w większości zgadzam się z oceną prowadzącego tę stronkę. Od momentu kiedy zobaczyłem reklamowe bilbordy Wall-E nie miałem przekonania do tego filmu. Czytając jednak opinię na tej stronie o tym filmie, o tym że przewyższa on Kung-fu Pandę i Pioruna i widząc notę 10/10 postanowiłem pójść do sklepu i kupić tę bajkę.

Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że zmarnowałem pieniądze i jestem zażenowany. Przede wszystkim fabuła bardzo cienka, dialogi prawie żadne oprócz słów "-Ewa", "-Wall-E" i "-Wytyczna" więc autorzy się nie napracowali no i przede wszystkim akcja kiepska, bo tylko ganianie się robotów na okrągło.

Nie jest to opinia tylko moja. Oglądałem tę bajkę z dziećmi 12 lat, 11 lat i 5 lat i również oni byli nią znudzeni do tego stopnia, że pytali się: - Kiedy to się skończy ?. Myślałem, że akcja się rozwinie na statku, ale niestety do końca byłem zniesmaczony.

Ja porównuję ten film do "Sezonu na misia 2" czyli 2/10.


  Gru 04 2010, 17:01:33, link 
12. I KARLI

BARDZO LUBIE GRY WALL-E.


Dodaj swój komentarz




  • Filmy posortowane wg:

    • według alfabetu
    • według mojej oceny
    • według roku premiery
  • Moje nagrody Nicole

    O co chodzi?

    • Rok 2008
    • Rok 2009
    • Rok 2006
    • Rok 2007

    Podsumowanie

  • Linki

    • Filmaster
    • Koziołkuj
    • Tucholski.eu
    • Więcej...
  • Kategorie

    • .Organizacyjnie (19)
    • .Rozdania nagród (10)
    • Akcja (74)
    • Animowany (48)
    • Biograficzny (14)
    • Dokumentalny (1)
    • Dramat (130)
    • Familijny (73)
    • Fantasy (66)
    • Horror (21)
    • Katastroficzny (6)
    • Komedia (221)
    • Kostiumowy (3)
    • Kryminał (33)
    • Melodramat (14)
    • Młodzieżowy (6)
    • Musical (8)
    • Muzyczny (11)
    • Obyczajowy (15)
    • Parodia (11)
    • Przygodowy (75)
    • Psychologiczny (7)
    • Romans (114)
    • Science Fiction (69)
    • Sensacyjny (20)
    • Sportowy (2)
    • Thriller (83)
    • Walka (4)
    • Western (2)
    • Wojenny (10)

© Łukasz Mantiuk. Filmlog.pl -

Theme by: Cheap Hosting and Web Hosting Services, modified by Łukasz