Wesley Gibson (James McAvoy) jest przewrażliwionym pracownikiem biurowym. Pewnego razu w sklepie spotyka Fox (Angelina Jolie), która oświadcza mu, że jego ojciec był sławnym zabójcą a dzień wcześniej został zamordowany przez niejakiego Crossa (Thomas Kretschmann). Teraz Fox zabiera Wesleya do miejsca, gdzie zostanie wyszkolony na profesjonalnego zabójcę, który ma pomścić ojca. Szkolenie odbędzie się pod okiem pięknej Fox należącej do antycznego stowarzyszenia zabójców wykonujących zlecenia, które nadaje im Krosno. Tak, dobrze przeczytaliście, starodawne Krosno, z którego nitek można odczytać litery, które potem składają się na imię i nazwisko kolejnej ofiary. Przywódcą stowarzyszenia i człowiekiem, który odczytuje nazwiska jest Sloan (Morgan Freeman).
Od dawien dawna Amerykanie ściągają do Hollywood znanych i cenionych reżyserów z zagranicy. Tym razem, z Rosji przybył Timur Bekmambetow, twórca takich wizualnych perełek jak „Straż dzienna” oraz „Straż nocna”. I tak, jak jego poprzednie filmu był imponujące pod względem wizualnych i technicznym, tak jest i teraz. „Wanted – Ścigani” to uczta dla oczu. Od pierwszych minut wszystkie sceny przepełnione są akcją. Cały czas się coś dzieje, dzieje i dzieje. Jest to naprawdę niesamowity film – jeśli chodzi o efekty specjalne i zdjęcia.
Jednak, jeśli przejdziemy do scenariusza to… To zależy, kto, co lubi. Powstał on na bazie komiksów Marka Millera i J. G. Jonesa. Film przepełniony jest bzdurnymi tekstami, opowieściami, mało prawdopodobnymi scenami akcji i łamaniem praw fizyki. Mamy przeróżne rodzaje pościgów, od normalnych po latające samochody. Mamy strzelaniny – od normalnych poprzez podkręcane kule, a kończąc na takich, co zataczają koło. Mamy też niesamowitą scenę rozbijającego się szkła na ludzkim ciele (na początku). Jak już na początku powiedziałem – film od strony technicznej zachwyca, od strony scenariusza… To już zależy od nas. Albo po prostu zapomnimy o bożym świecie i w pełni oddamy się bajce, jaką chce nam opowiedzieć reżyser, albo będziemy narzekać, co chwilę, „że to niemożliwe”. Ja zaufałem filmowi, wyłączyłem mózg i doskonale się bawiłem.
Tak, bo film „Wanted – Ścigani” strasznie mi się podobał. Taki odmóżdzacz jakiego czasem potrzebuję. Mnóstwo akcji, zero gadaniny i niepotrzebnych wątków. Ciągle tylko akcja, akcja i akcja. No i w dodatku Angelina Jolie. Jedna z moich ulubionych aktorek i najpiękniejszych kobiet świata (IMO!). Połączenie tak świetnych efektów i widoku Jolie to mieszanka iście niebiańska. Nie od dziś wiadomo, że Angelinę mógłbym oglądać, i oglądać, i oglądać, i oglądać. A szkoda, że tak mało filmów kręci. Teraz czekam na „Changeling” z jej udziałem, a w reżyserii Clinta Eastwooda.
„Wanted – Ścigani”, jeden z wielu komercyjnych hitów roku 2008 – 133, 3 milionów dolarów w USA, a na całym świecie 257, 6 – to znakomita rozrywka, film, który nie wymaga od nas myślenia, jedynie patrzenia i delektowania się tym, czym uraczył nas pan Timur Bekmambetow. Podobał mi się bardzo, to też polecam Wam film, jeśli jeszcze go nie widzieliście – ja dostałem dokładnie to, czego chciałem i jestem bardzo zadowolony.
Moja ocena: 8/10
Zobacz również:
- Cena odwagi (2007) - Angelina Jolie
- Mr. & Mrs. Smith (2005) - Angelina Jolie
- Pokuta (2007) - James McAvoy
- Evan wszechmogący (2007) - Morgan Freeman
- Next (2007) - Thomas Kretschmann

