Nie zadzieraj z fryzjerem (2008)

  • GoogleAdSense
  • GoogleStat
  • Panel admina
  • Jogger.pl
  • Strona główna
  • Kontakt
  • Archiwum
  • Chmurka kategorii
  • Blip
  • Facebook

Nie zadzieraj z fryzjerem (2008)

Kategorie: Akcja, Komedia | Wrz 12 2008, 18:50:18

Nie zadzieraj z fryzjerem / You Don't Mess with the ZohanZohan (Adam Sandler) jest perfekcyjnie wyszkolonym izraelskim komandosem. Jednak nie do końca czuje się szczęśliwy w tej roli, więc pozoruje swoją śmieć i ucieka do Nowego Jorku. Tam podejmie profesję, która naprawdę go interesuje – fryzjerstwo. Początkowo bohater ma problemy ze znalezieniem zatrudnienia… Do tego pewien taksówkarz odkrywa prawdziwą tożsamość Zohana i chce go zdemaskować.

Proszę mi wybaczyć, jeśli ta recenzja będzie nieskładna i nietrzymająca się kupy. Ale po prostu nie chce mi się nic o tym filmie mówić, bo naprawdę nie ma, o czym. Tak głupiego, tak żenującego, tak niesmacznego i tak debilnego filmu nie widziałem naprawdę dawno. W tym roku już „Poznaj moich Spartan” pretendowało do najgorszego filmu 2008, jednak to, co zobaczyłem w filmie z Sandlerem przeszło wszelkie granice. Smaku i rozsądku.

I już nie chodzi wcale o konwencję i wszechmocnego – nie wiadomo skąd – Zohana i jego nagłe zamiłowanie do fryzjerstwa. Po prostu tak duża ilość głupoty i żenady to po prostu szok. Generalnie sam sobie się dziwię, że dobrnąłem do końca. Właściwie to ja modliłem się o to, aby w końcu to się skończyło – jakiś czas temu zaprzysiągłem sobie, że jak już zacznę jakiś film, to obejrzę go do końca, choćby to były największe męczarnie – potem wyżyję się na takim obrazie w recenzji. I właściwie to chciałbym to teraz i tu zrobić, ale brak mi słów. Przecież nie zacznę tu kląć i sypać niestosownymi wiązankami… a niestety takie cisną się na usta po obejrzeniu filmu „Nie zadzieraj z fryzjerem”.

Adam Sandler się kończy. Jakiś czas temu popełniłem wpis, w którym narzekałem odnośnie Eddiego Murphy’ego. Ten już dawno przestał grać dobre role. Teraz widzę, że podobna rzecz spotyka Sandlera. Ostatni film, w którym był naprawdę zabawny i uroczy to „Klik: I robisz, co chcesz”. Potem było już tylko gorzej, najpierw „Państwo młodzi: Chuck i Larry”, a teraz „Nie zadzieraj z fryzjerem”. Aż strach patrzeć czekać na jego kolejne filmy, a przed ich obejrzeniem będę musiał mocno się zastanowić, a może nawet zrobię drzewko decyzyjne.

Podsumowując – dzisiaj do kin wchodzi prawdopodobnie najgorszy film tego roku. Zdecydowanie odradzam Wam ten seans, salę kinową z nim omijajcie szerokim łukiem i idźcie na coś innego, na przykład „Hellboya II”, który premierę miał tydzień temu.

Moja ocena: 1/10

Zobacz również

  • Państwo młodzi: Chuck i Larry (2007) - Adam Sandler
  • Klik: i robisz, co chcesz (2006) - Adam Sandler
  • 50 pierwszy randek (2004) - Adam Sandler
  • Transformers (2007) - John Turturro
  • Babcisynek (2006) - Nick Swardson
Recenzja archiwalna - oznacza to, że została napisana kilka lat temu i znacznie różni się długością, poziomem i jakością od nowszych recenzji. Ma to związek z tym, że z biegiem lat wypracowywałem sobie styl i nowsze recenzje są coraz lepsze i bardziej dopracowane.

| 19 komentarzy - Śledź komentarze za pomocą RSS

  Wrz 12 2008, 18:58:35, link 
1. HeavyGunner

Film jako komedia – świetny :) i nie mogę zgodzić się z Twoją opinią o nim. Sandler gra tu wyśmienicie, a jego akcent jak i pozostałych aktorów jest bardzo ciekawy. Poza tym produkcja (?) o parodii spartan = dno + metr mułu. Natomiast Zohan jako człowiek nie czujący bólu etc. jest o wiele lepszy do obejrzenia niż głupie głupkowanie bez celu byle nakręcić film do końca i jakoś by trzymał się kupy, tak przy okazji.

Tak, więc do tego filmu trzeba mieć poczucie humoru i podejść do niego na wielkim luzie, co zagwarantuje nam naprawdę mile spędzony czas. Pozdrawiam


  Wrz 12 2008, 19:07:24, link 
2. unnami

Bzykanie staruszek będące powodem odwiedzin tłumów staruszek w zakładzie do zabawnych nie należy, generalnie są różne typy poczucia humoru – ten film nie mieści się w moim zakresie.


  Wrz 12 2008, 19:12:59, link 
3. Akira

To jest ten film co na początku główny bohater łapie rybę pośladkami :) ?


  Wrz 12 2008, 19:48:29, link 
4. countersv

Mi sie bardzo podobal ten film. Pierwsze pol godziny to powrot do zartow rodem z Hot Shots. Absurd w najlepszym wydaniu. Pozniej styl sie zmienia i zaczyna sie sandlerowska komedia. Pomijam bzykanie babc, bo to rzeczywiscie bylo slabe, cala reszta mnie bawila z udawanym izraelskim akcentem na czele.
A nie tak dawno sandler zagral w Reign Over Me, ktory nie jest komedia, ale swietnym dramatem. Z tym obwieszczaniem konca Sandlera to jeszcze bym poczekal.


  Wrz 12 2008, 20:36:12, link 
5. pecet

„Adam Sandler”
Generalnie można skończyć czytać powyższą recenzję na tym nazwisku, jeszcze nie widziałem W MIARĘ dobrego filmu z udziałem tego pana.


  Wrz 12 2008, 20:37:22, link 
6. pecet

No k…, dziękuję ci bardzo za komentarze z boku, dzięki czemu myślałem że nikt inny nie skomentował.


  Wrz 12 2008, 20:46:02, link 
7. Scout

@Pecet, dokładnie ;)


  Wrz 12 2008, 20:46:21, link 
8. Akira

A mi się podoba taki układ, taki inny :)


  Wrz 13 2008, 00:56:54, link 
9. JOUKI

Pierwszy film przy którym zgadzam się z Twoją oceną w 100%!


  Wrz 13 2008, 21:39:47, link 
10. Aciddrinker

Dziwię się, żeś w ogóle tracił pieniądze na coś takiego. Przecież już po plakacie stwierdzić można, że to straszna szmira. Nawet bym nie tyknął.


  Wrz 14 2008, 17:40:00, link 
11. rins

Zgadzam sie z Aciddrinker’em, tez posiadam te niesamowitą umiejetnosc oceny kiczu po plakacie, po co autor sie za to bral ?


  Wrz 14 2008, 17:40:26, link 
12. unnami

Bo kiedyś lubił Sandlera…


  Wrz 18 2008, 14:18:41, link 
13. srajacy_struś

pierwszy raz sensowna ocene przyznajesz. myslalem, ze postawisz go przynajmniej na rowni (lub wyzej) z „Kiss Kiss Bang Bang” (2/10)

@pecet
„Punch-Drunk Love” – co najmniej „w miare” dobry film z udzialem tego pana


  Wrz 20 2008, 05:42:58, link 
14. scrapy coco

wiecej luzu, film bardzo dobry, ma pare przyglupawych scen, ale patrzac na calosc – polecam, bo niezla satyra


  Wrz 20 2008, 22:07:43, link 
15. srajacy_struś

wiecej luzu? niezla satyra? satyra na co? fryzjerow pchajacych staruszki? humor na takim poziomie, ze american pie mozna traktowac jako arcydzielo i szczyt dobrego smaku.

moze sequel nakrecic powinni? mam taki pomysl, ze w drugiej czesci sandler moze stawiac wielki stolec na klacie klientek i przyciagnie jeszcze wieksze tlumy do zakladu. a zamiast podrzucac wilka rybe tylkiem moglby przy pomocy penisa podrzucic ciezarowke albo przynajmniej rozwalic czaszke dla szarzujacego byka. o to by byla satyra. albo niech zacznie pracowac w zakladzie pogrzebowym, tam by mial ogromne pole „do popisu”. najtragiczniejsze jest, ze on sam pomagal pisac scenariusz (a moze raczej rysowac, patrzac na poziom tego dziela)


  Gru 29 2008, 13:51:12, link 
16. zolwikrs6

Dziwi mnie większość opinii bo gdy Quentin Tarantino kręci kiczowaty Grindhouse albo Dead Proof to mówi się niezłe kino (mnie się podobały) ale już kicz w innym wykonaniu jest bee… Nie wiem czego sie autor spodziewał po tej produkcji ale jeśli chce oglądać cały film do końca bo tak chce to jego sprawa jeśli mi coś nie pasuje to wychodze z kina lub przełączam program.


  Lut 28 2009, 13:32:04, link 
17. Całaja

Ludzie dla nas to lepiej że produkują „takie” filmy. Za pół roku nareszcie dodadzą coś nowego do swoich ramówek! ;)


  Mar 01 2009, 19:16:47, link 
18. Dominik

Z opóźnieniem trafiłem na recenzję i tak się zastanawiam, czy wyłapałeś smaczki tego filmu.

Bo, że to pastisz – jest wręcz oczywiste. Że mamy zabawne obserwacje na temat mniejszości – widać. Nie wspomniałeś jednak ani o pierwszej, ani o drugiej sprawie. Pewnie się więc z tym nie zgadzasz.

Ale nie wspomnieć o świetnym łamanym angielskim, który przewija się przez cały film? O roli Turturro (w Big Lebowsky zrobił coś równie dobrego)?

Jest to specyficzny humor, ale trudno zabierać się za recenzję komedii, jeśli nie lubi się tego typu klasyków.

PS Komentarze po prawej stronie pozostawmy serwisom typu Pudelek.


  Sie 29 2009, 21:51:20, link 
19. Qra

Nie zgadzam się z Twoją oceną. Mnie film się podobał, tak samo jak American Pie, Poznaj moich Spartan i inne debilne komedie dla debilnej amerykańskiej młodzieży. Pamiętaj, że są komedie i komedie ;) Jedne maja bardziej wyszukany humor inne, jak ta, to typowe absurdy :P Po prostu zabierając się za taki film, trzeba wiedzieć, że będzie debilny i na taki humor należy się nastawić, nie doszukiwać się podtekstów, sensu i drugiego, albo i trzeciego dna. Naprawdę, jeśli ktoś daje filmowi takiemu jak ten "1/10", bo "jest bez sensu i ma absurdalny humor", to nie świadczy źle o filmie, a o oceniającym :/ bo równie dobrze, możesz dać jakiemuś horrorowi 1/10, bo "mało w nim śmiesznych scen" :/


Dodaj swój komentarz




  • Filmy posortowane wg:

    • według alfabetu
    • według mojej oceny
    • według roku premiery
  • Moje nagrody Nicole

    O co chodzi?

    • Rok 2008
    • Rok 2009
    • Rok 2006
    • Rok 2007

    Podsumowanie

  • Linki

    • Filmaster
    • Koziołkuj
    • Tucholski.eu
    • Więcej...
  • Kategorie

    • .Organizacyjnie (19)
    • .Rozdania nagród (10)
    • Akcja (74)
    • Animowany (48)
    • Biograficzny (14)
    • Dokumentalny (1)
    • Dramat (130)
    • Familijny (73)
    • Fantasy (66)
    • Horror (21)
    • Katastroficzny (6)
    • Komedia (221)
    • Kostiumowy (3)
    • Kryminał (33)
    • Melodramat (14)
    • Młodzieżowy (6)
    • Musical (8)
    • Muzyczny (11)
    • Obyczajowy (15)
    • Parodia (11)
    • Przygodowy (75)
    • Psychologiczny (7)
    • Romans (114)
    • Science Fiction (69)
    • Sensacyjny (20)
    • Sportowy (2)
    • Thriller (83)
    • Walka (4)
    • Western (2)
    • Wojenny (10)

© Łukasz Mantiuk. Filmlog.pl -

Theme by: Cheap Hosting and Web Hosting Services, modified by Łukasz