Bohaterem filmu jest pszczoła o imieniu Barry. Ukończył właśnie pszczeli college i teraz, jak każda inna pszczoła musi wybrać stanowisko, na którym będzie pracował przy wyrobie miodu. Bohater jednak nie jest za bardzo zadowolony faktem, że całe życie spędzi wykonując jedną i tą samą czynność. Barry chce wydostać się z Ula, więc wyrusza wraz ze Zbieraczami, którzy zapylają kwiaty i zbierają pył. Jednak nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Bohater złamie podstawowe prawo pszczół – odezwie się do człowieka. A konkretniej sympatycznej i miłej Vanessy, która uratuje mu życie. Przyjaźń będzie kwitła, jednak wkrótce Barry będzie miał olbrzymi wpływ na losy całego świata.
Zaraz po „Ratatuju”, „Film o pszczołach” był jedną z najbardziej oczekiwanych przeze mnie animacji roku 2007. I dokładnie tam trafił – jest zaraz za fenomenalnym „Ratatujem”. Świetna, zabawna i kolorowa historia o przygodzie małej pszczoły i człowieka. Humor jest niewybredny i umiarkowany, dzięki czemu przez cały film zabawa jest przednia. Po seansie mamy uśmiech na twarzy i świadomość znakomicie spędzonego czasu.
Pochwalić też mogą (w końcu!) Polskich dystrybutorów, oczywiście nie za polską datę premiery, ale za tytuł. Oryginalny brzmi „Bee Movie”, co ładnie zrobiono na „Film o pszczołach”, proste i trafne. Nie ma takich kwiatków jak: „Epic Movie” › „Wielkie kino” czy „Disaster Movie” › „Totalny kataklizm”.
Warto też jeszcze wspomnieć, że za „Film o pszczołach” pochodzi ze studia DreamWorks, która pokazało już nam takie hitowe animacje jak „Madagaskar”, wszystkie części „Shreka”, „Skok przez płot” czy „Rybki z ferajny”. Ostatnio w kinach tryumfy święci ich kolejna animacja, „Kung Fu Panda”.
Podsumowując, bajka, za równo dla małych jak i dużych, godna polecenia i obejrzenia. :)
Moja ocena: 8/10
Zobacz również inne animacje o zwierzętach:
- Na fali (2007) – surfujące pingwiny
- Ratatuj (2007) – mały szczurek
- Sposób na rekina (2006) – rybki
- Wpuszczony w kanał (2006) – mysz domowa
- Happy Feet – Tupot małych stóp (2006) – tańczące pingwiny
