Clay (Hayden Christensen) jest synem bogatego biznesmena. Sam (Jessica Alba), jego dziewczyna, pracuje u jego matki, jako asystentka, jednak nie jest świadoma romansu młodych, ponieważ Ci ukrywają to. Clay czeka na sygnał ze szpitala, sygnał, który powie mu, że pojawiło się sztuczne serce, które będzie można mu przeszczepić, ponieważ jego własne jest chore i operacja jest niezbędna. W końcu dochodzi do przeszczepu, bohater zostaje poddany narkozie, jednak, o dziwo, słyszy i czuje wszystko, co dzieje się na sali operacyjnej, ale nie może się ruszyć czy wypowiedzieć ani słowa. Z minuty na minuty dowie się, że wszystko było dawno ustawione, a jego życie jest zagrożone, bo ktoś uknuł spisek.
Hayden Christensen w końcu pojawił się w kinie i próbuje zerwać z wizerunkiem Dartha Vadera/Anakina Skywalker z „Gwiezdnych Wojen”. Wychodzi mu całkiem ciekawie i pewnie jeszcze nie raz o nim usłyszymy, chociażby w „Jumperze”, który już jest w kinach. Jessica Alba jak zwykle dobrze wygląda, jednak jej gra jest trochę nijaka i bezbarwna, niestety. Tu się uśmiechnie, tam zrobi groźną minę, jednak nie bardzo przekonywujące to jest, odwrotnie niż u Haydena, ten zagrał dobrze.
Oglądając film musimy zapomnieć o wszelkich prawach itp., ponieważ z ekranu ‘leje’ nam się mnóstwo nieprawdopodobnych i niewytłumaczalnych scen, albo uwierzymy w to i oddamy się ‘magii kina’, albo po prostu będzie to dla nas śmieszne i żenujące. Osobiście dałem kredyt zaufania temu filmowi i było dobrze. Nie zawiodłem się, nawet był element zaskoczenia, a po seansie uśmiech na twarzy, że obejrzałem całkiem dobry film. Podsumowując, obejrzeć można, ja nie żałuję.
Moja ocena: 6+/10
Dodane 15 czerwca 2008 r.: Znany już jest polski tytuł filmu i brzmi on "Przebudzenie".

