Hitman (2007)

Hitman, czyli Agent 47 (Timothy Olyphant) jest płatnym I niezawodnym zabójcą. Od dziecka wychowywany do tego fachu przez tajemniczą agencję, nie ma uczuć, nie ma wspomnień, potrafi tylko zabijać. Swoją pracę wykonuje starannie i dokładnie. Kolejnym zadaniem jest zabójstwo nowego prezydenta Rosji. 47 oddaje precyzyjny strzał, prezydent ginie na oczach wszystkich. Jednak bohater wpadł w pułapkę, wszystko było zaplanowane i poszło zgodnie z planem. Teraz Hitman musi uciekać, a jednocześnie zmierzyć się z rosyjskim mocarstwem i jego władzami, ale także z agencją, która go wychowała. U boku 47 stanie piękna, bezbronna prostytutka Nike (Olga Kurylenko).

Kolejna ekranizacja gry, było już ich wiele, większość nie nadawała się do oglądania. W końcu powstała taka, która jest znośna. Historia Hitmana może rewelacją nie jest, jednak ogląda się bardzo miło i nie ma nudy. Oczywiście trzeba do tego wszystkie podejść z przymrużeniem oka, całość jest dosyć płyta, infantylna i trochę karykaturalna.

Wiele obaw było, kogo reżyser obsadzi w roli głównej i jak owy aktor poradzi sobie z tą rolą. Na początku miał być Van Diesel, jednak w końcu padło na Timothy’ego Olyphanta, i uważam, że poradził sobie on z rolą bardzo dobrze. Był zimno, oschły, a wtedy, kiedy trzeba było, nieporadny i zagubiony (sceny z Olgą, lol!). No, a rola ukraińskiej modelki, Olgi Kurylenko sprowadzała się głównie do ładnego wyglądania na ekranie, i uwaga, były piersi. Także podsumowując, mamy akcję, mamy strzelaninę, mamy pościg, mamy piersi – obejrzeć można, oderwać się od świata rzeczywistego, całkiem przyjemna rozrywka.

Moja ocena: 6/10

  Mar 24 2008, 19:40:45, link 
1. PawelS

Film naprawdę wart uwagi, nawet jeżeli ktoś nie gustuje w tego typie filmów, powinien obejrzeć scenę, w której dzieci grają we właśnie Hitman-a ;).


  Mar 24 2008, 22:29:48, link 
2. sreaps

film moim zdaniem jest beznadziejnie nudny
jego jedynym plusem sa piersi olgi i oschla gra glownego aktora
polecam zielona mile, film miazdzy


  Mar 24 2008, 23:03:29, link 
3. remiq

Moim zdaniem, kompletne dno. Nawet nie biorąc pod uwagę tego, że adaptacja sprowadza się do jednego zdania „Główny bohater to łysy, płatny zabójca z dwoma pistoletami, czerwonym krawatem i garniturem.” Ani historii, ani charakteru, ani sposobu działania. Chyba najlepiej pod tym względem się spisał charakteryzator. ;-)

Sceny, które zrobiły na mnie największe (negatywne) wrażenie:
[] intro, w którym głównemu bohaterowi tatuują kod kreskowy ręczną maszynką do tatuażu. Kod kreskowy. Ręczną maszynką. Dlaczego mu robią ten tatuaż? W grze miało to uzasadnienie – był klonem i właściwie tylko dzięki kodowi można go było odróżnić od innych klonów o tych samych genach. W filmie tak nie jest. Nie dość, że każdy hitman jest inną osobą, to na dodatek przebywają oni w klasztorze, gdzie trudno o ciepłą wodę, nie wspominając o czytnikach kodów kreskowych. Ręcznych kodów kreskowych o dowolnie grubych liniach, jak artyście wyjdzie. Ugh.
[] rosjanin w rozmowie z interpolem powołuje się na konstytucję unii europejskiej. Z wrażenia zrobiłem screencapa (http://www.remiq.net/img/5614.html).
[] walka czterech hitmanów w pociągu. Trzech miało zabić jednego, ale z tego co widziałem, każdy walczył z każdym przez pierwszą minutę. Tuż przed rozpoczęciem walki każdy z nich celował pistoletem w przynajmniej jednego swojego sojusznika. Dlaczego?


  Mar 30 2008, 08:48:16, link 
4. Klos

Chyba, żeby mnie oderwać od rzeczywistości trzeba czegoś więcej niż „piersi” ;-)


  Mar 30 2008, 11:51:36, link 
5. Madzia

Szukałam kontaktu do admina tej strony, jednak nie znalazłam.
Jeśli adminie byłbyś zainteresowany współpracą z moim serwisem, to proszę o odezwanie się mailem – mbrood [@] o2.pl
pozdrawiam.

Ps. dobra recenzja.


  Kwi 08 2008, 21:46:52, link 
6. Biter

Dobre odmóżdżające kino, żadnego zbędnego myślenia – sama przyjemność :)


  Maj 04 2008, 13:56:07, link 
7. Qba

dobry film przy którym da się wypocząć, nie wymaga żadnego myślenia. Taki na piątkowy wieczór. Oceniłabym jak najbardziej pozytywnie


  Maj 22 2008, 03:28:16, link 
8. konieckropka

Niezły, choć grze nie dorównuje…dziwny aktor .. dziwnie to zagrał... jakoś tak za bardzo emocjonalnie wg mnie :]


Dodaj swój komentarz