Pan Magorium (Dustin Hoffman) posiada magiczny i niesamowity sklep z zabawkami. Staruszek twierdzi, ze ma ponad 200 lat i już czas przejść na emeryturę. W jego sklepie pracuje młodziutka Molly Mahoney (Natalie Portman) i jego zdaniem o ona powinna przejąć sklep. Pan Magorium wynajmuje urzędnika, który ma sprawdzić wszystkie kwestie finansowe i prawne sklepu. A sam sklep się buntuje. Powoli uciekają wszystkie kolory, a zabawki się psują. I co dalej?

Nudny film. Spodziewałem się dużo, dużo więcej. Wiedziałem, ze nie będzie to cos na miarę „Charliego i Fabryki Czekolady”, ale mogłoby być, chociaż podobnie. Niestety. Dustin Hoffman w swojej roli był nijaki, obojętny i mało autentyczny. Natalie Portman urocza, ale trochę jak taka słodka idiotka, bez wyrazu. Oglądało się sobie bez jakiegokolwiek przejęcia, obejrzeć i zapomnieć. A jeszcze lepiej w ogóle nie oglądać, bo nic ciekawego tu nie znajdziecie.

Z samego pomysłu można było wiele zrobić. Wykrzesać więcej kolorów, dodać kilka żartów, popracować nad oprawą graficzną, naprawdę dużo można było zrobić, film ma potencjał – może kwestia reżysera? Z takiej zwykłej Fabryki Czekolady Burton wyczarował dzieło. Ciekawo, co by zrobił ze sklepem. A może więcej krwi jak u Tarantino? Cokolwiek, aby było ciekawiej, bo było bardzo źle.

Moja ocena: 3/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 03 mar 2008 o 18:10

Skomentuj


*