Szczurek Remy różni się od pozostałych gryzoni. Przeciętny szczur martwi się o to, aby cos zjeść, nieważne, co, cokolwiek. Remy natomiast ma bardzo rozwinięty zmysł węchu i smaku. Dla niego liczy się to, co zje. Miesza różne przysmaki i uzyskuje nowe potrawy. Na co dzień ogląda ludzką telewizję u pewnej staruszki. Niestety, w wyniku oddalenia się od swojego stadka, Remy ląduje w Paryżu, pod drzwiami niegdyś najsłynniejszej, dziś podupadającej restauracji. Zupełnie przypadkiem zmieni składniki zupy w tymże lokalu i stanie się ona mega przebojem. Całą „winę” za ugotowanie zupy obarcza nowego pomywacza, Linguiniego. Między szczurkiem a Linguinim dochodzi do układu – Remy będzie siedział na jego głowie pod czapką kucharską i „radził” mu jak ma gotować, co i ile ma wrzucać do potraw, aby były one smaczne i wykwintne.

Pomysł świetny, wykonanie genialne – ale po kolei. Animacje mają to do siebie, że lubią uczłowieczać zwierzęta i nie tylko. Pisałem o tym przy okazji recenzji „Na fali”. Tym razem sympatycznego szczurka wyposażono w nadzwyczajny zmysł smaku. Pewna gazeta na „D” w swojej recenzji „Ratatuj” stwierdziła, że wysłanie szczura do kuchni jest czymś obrzydliwym. Inna gazeta, na „F” zachwycała się nad animacją. Ja również zachwycam się nią nieustannie. Jedna z lepszych animacji, które powstały kiedykolwiek, a już na pewno najlepsza w roku 2007. Remy jest genialny a jego perypetie ogląda się bardzo miło, z uśmiechem na twarzy, bez żadnej nudy.

Ratatuj” jednak miał jeden, dosyć dziwny błąd. Chodzi głownie mi o sposób, w jaki Remy ‘sterował’ Linguinim. Przecież, gdy ktoś pociągnie nas za włosy, to noga czy ręka nie podskakuje nam do góry. Mimo tego jednego mankamentu, animacja wydaje się być bardzo wiarygodna.

Za genialną animację od strony technicznej odpowiada studio Pixar, mające na swoim koncie takie hity jak „Iniemamocni” czy „Auta”, a reżyser to Brad Bird, uhonorowany Oscarem w 2005 roku właśnie za „Iniemamocnych”.

Podsumowując, „Ratatuj” to sukces pod każdym względem – estetycznym, fabularnym, rozrywkowym, a także kasowym. Zdecydowanie polecam.

Moja ocena: 9/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 08 sty 2008 o 15:40

Skomentuj


*