Słaby punkt (2007)

Ted Crawford (Anthony Hopkins) dowiaduje się, że jego żona ma romans. Wraca do domu. Bierze broń i strzela jej w twarz. Tak po prostu, ze stoickim spokojem. Następnie czeka na przybycie policji. Kochankiem zony był detektyw Rob Ninally (Billy Burke), który aresztuje Teda. Bohater zostaje oskarżony o morderstwo. Żona jednak żyje, ale zapadła w śpiączkę. Ted rezygnuje z prawa do adwokata i twierdzi ze sam będzie się bronił. Oskarżycielem zostaje Willy Beachum (Ryan Gosling), który właśnie został zatrudniony w prywatnej kancelarii prawniczej, a sprawa Crawforda ma być jego ostatnią w publicznej kancelarii. Wszystko z początku wydaje się łatwe i Willy myśli, że raz dwa zakończy to i będzie mógł cieszyć się nową pracą, nie wie jednak, że będzie to jego najtrudniejsza rozprawa w życiu.

Bardzo dobrze napisany, świetnie wyreżyserowany i znakomicie zagrany dramat sądowy. Rewelacyjny – jak zawsze – Anthony Hopkins oraz dotrzymujący mu kroku Ryan Gosling. Zachwycająca była pewność siebie głównego bohatera a także stopniowo pogarszająca się niepewność jego oskarżyciela. W pełni satysfakcjonujące, zaskakujące i dobre jest zakończenie. Po nim mamy otwartą buźkę jeszcze przez jakiś czas (z szoku, zdziwienia). Całe ponad 110 minut to czas spędzony na wyśmienitej, wciągającej rozrywce, zero nudy, doskonałe dialogi i rosnące napięcie z każdą sceną. Zdecydowanie polecam film, trzeba obejrzeć.

Moja ocena: 9/10

  Gru 30 2007, 21:06:03, link 
1. AcidDrinker

Zgadzam się z oceną, ale stawianie tego filmu obok przeciętniaków: „Transformers” czy „Skok przez płot” albo słabiutkich „Dirty Dancing 2” już nie jest zbyt uzasadnione.
No ale cóż widocznie inny oglądający, inna ocena.
Hopkins – jak w „Milczeniu Owiec” tajemniczy, doskonały, genialny. Zresztą Gosling również pokazał klasę.


  Gru 30 2007, 22:45:46, link 
2. anoriell

Rewelacyjny film. Mimo całej swojej amerykańskońci ;) i wyraźnego szczęścia głównego bohatera, naprawdę mi się podobał.

Tak BTW, nie myślałeś żeby gdzieś w nawiasie, czy podtytule wrzucać oryginalny tytuł filmu?


  Sty 02 2008, 01:55:28, link 
3. Bartolini

Film rzeczywiscie niezly /przyznam ze ogladnalem po przeczytaniu twojej recenzji ;-)/ moge tylko zalowac, ze na ten myk o podmiance wpadlem 20 minut wczesniej jak pan prokurator, to mi troche zepsulo przyjemnosc i koncowke, ale coz… Naprawde ok


Dodaj swój komentarz