Steve (Matthew Broderick) i Kelly (Kristin Davis) Finch i ich dzieci to normalna, spokojna rodzina. Steve chce zrobić rodzinie ich wymarzone święta. Niestety, naprzeciwko Finchów wprowadza się nowa rodzina, państwo Hall. Z początku jest dobrze, jednak z czasem Buddy Hall (Danny DeVito) postanawia obwiesić swój dom lampkami tak, aby był o widoczny z kosmosu. Wpływa o na życie Finchów, ponieważ dom emituje olbrzymią dawkę światła, przez co po prostu spać się nie da. Ich żony nie widzą w tym żadnego problemu, jednak między Steve’m i Buddy’m wybucha wojna.
Zabawna, czysto świąteczna komedia. Familijny obraz na jeden raz. Na dzień dzisiejszy ujrzymy to raczej w telewizjach płatnych, jednak za kilka lat pewnie na stałe wpisze się do świątecznych ramówek w kablówce. Moim zdaniem, lepiej obejrzeć to niż „Kevina” po raz któryś z rzędu. No chyba, że ktoś nie widział „Kevina” no to najpierw go, a za rok ten film. Tak czy owak „Wesołych Świąt” to pozycja bardzo świąteczna i dobrze spisuje się w tym klimacie. Czasem jest zabawnie, ale bez rewelacji.

