Cena odwagi (2007)

Małżeństwo Pearlów żyje w Pakistanie. Oboje są dziennikarzami The Wall Street. Tego feralnego dnia, Danny (Dan Futterman) jak zwykle wyjeżdża, aby zdobyć nowe informacje, które przydadzą mu się do artykułów dla gazety. Mariane (Angelina Jolie!) kontaktuje się z mężem, co trzy godziny w ramach bezpieczeństwa. Jednak wieczorem kontakt się urywa. Danny nie wraca do domu na noc, Mariane dzwoni do amerykańskiego konsulatu i zgłasza zaginięcie męża. Tak właśnie zaczynają się poszukiwania Amerykanina, w które zaangażuje się mnóstwo osób – wszyscy chcą pomóc zrozpaczonej żonie – m.in. amerykański konsulat, FBI, pakistańskie biuro śledcze, rodzina i przyjaciele. Wszyscy mają nadzieję, że odnajdą Danny’ego i skończy się koszmar.

Scenariusz filmu powstał na podstawie książki Mariane Pearl – „A Mighty Heart – The Brave Life and Death of My Husband Danny Pearl”, którą autorka napisała po tragicznej śmieci męża. Gdy wydarzyła się tragedia przedstawiona w filmie, pani Pearl była w piątym miesiącu. Książka powstała, aby jej dziecko widziało, kim był i jak zginął jego ojciec.

Teraz w 2007 roku, reżyser Michael Winterbottom oraz scenarzysta John Orloff stworzyli bardzo dobry film. W rolę Mariane Pearl wcieliła się Angelina Jolie. Moim zdaniem zagrała bardzo dobrze, podobieństwo do pani Pearl jest uderzające. Właściwie to głownie Jolie buduje i tworzy ten film. Jej uczucia i emocje biją z ekranu, pozostałe postacie zostały po prostu przyćmione przez nią. Trudna, ale ciekawa historia, którą obejrzeć warto, natomiast zakończenie straszne, ale prawdziwe. Polecam.

Moja ocena: 7++/10

  Gru 22 2007, 16:30:55, link 
1. riddle

Oglądałeś „The Kingdom”? Polecam.


  Gru 22 2007, 16:31:33, link 
2. Łukasz

Oglądałem. Dobry.


  Gru 24 2007, 13:54:00, link 
3. Anuss

Łukasz oglądaj więcej horrorów :)


  Gru 24 2007, 14:51:43, link 
4. Łukasz :]

Boję się horrorów. :P


  Gru 26 2007, 20:24:46, link 
5. Marta

Szczerze mówiąc ciekawa byłam Twojej oceny dotyczącej gry Angeliny… Opinie krytyków były przeróżne – niektórzy ją wychwalali, a inni wręcz nie zostawiali na niej suchej nitki, twierdząc, że w tym filmie ujawniła wszelkie braki swojego warsztatu aktorskiego… Jak narazie nie komentuję – zrobię to, jak obejrzę ;>


  Gru 27 2007, 00:03:38, link 
6. Anuss

Jak mogli ją krytykować? Przecież Angie ma nominację do Złotego Globu i prawie pewną do Oscara…


  Gru 27 2007, 00:05:22, link 
7. Łukasz :]

Anuss: np. w Filmie (gazeta) skrytykowali grę Jolie i właśnie powiedzieli, że ujawniło to jej braki. Różne opinie są właśnie na temat jej gry. Jednym sie podoba, innym nie. I mam nadzieję na chociaż nominację do Oscara.


  Gru 28 2007, 10:37:42, link 
8. Anuss

Ja też życzę jej nominacji do Oscara, ale wygrać ma Knightley za Pokutę!


  Gru 30 2007, 21:56:30, link 
9. agness77

Film mi się bardzo podobał, ale nie zgodzę się z oceną gry Jolie. Ja nie czułam emocji, o których ty tutaj piszesz. Dla mnie obraz ten był zbiorowym portretem wszystkich zaangażowanych w jakiś sposób w porwanie Pearla. Portretem jak najbardziej udanym;-).


  Gru 31 2007, 21:32:08, link 
10. riddle

Obejrzałem w końcu. Jaka to jest hała, ja pierdykam…


Dodaj swój komentarz