Ta recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 4 lata 5 miesięcy temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.
Małżeństwo Pearlów żyje w Pakistanie. Oboje są dziennikarzami The Wall Street. Tego feralnego dnia, Danny (Dan Futterman) jak zwykle wyjeżdża, aby zdobyć nowe informacje, które przydadzą mu się do artykułów dla gazety. Mariane (Angelina Jolie!) kontaktuje się z mężem, co trzy godziny w ramach bezpieczeństwa. Jednak wieczorem kontakt się urywa. Danny nie wraca do domu na noc, Mariane dzwoni do amerykańskiego konsulatu i zgłasza zaginięcie męża. Tak właśnie zaczynają się poszukiwania Amerykanina, w które zaangażuje się mnóstwo osób – wszyscy chcą pomóc zrozpaczonej żonie – m.in. amerykański konsulat, FBI, pakistańskie biuro śledcze, rodzina i przyjaciele. Wszyscy mają nadzieję, że odnajdą Danny’ego i skończy się koszmar.
Scenariusz filmu powstał na podstawie książki Mariane Pearl – „A Mighty Heart – The Brave Life and Death of My Husband Danny Pearl”, którą autorka napisała po tragicznej śmieci męża. Gdy wydarzyła się tragedia przedstawiona w filmie, pani Pearl była w piątym miesiącu. Książka powstała, aby jej dziecko widziało, kim był i jak zginął jego ojciec.
Teraz w 2007 roku, reżyser Michael Winterbottom oraz scenarzysta John Orloff stworzyli bardzo dobry film. W rolę Mariane Pearl wcieliła się Angelina Jolie. Moim zdaniem zagrała bardzo dobrze, podobieństwo do pani Pearl jest uderzające. Właściwie to głownie Jolie buduje i tworzy ten film. Jej uczucia i emocje biją z ekranu, pozostałe postacie zostały po prostu przyćmione przez nią. Trudna, ale ciekawa historia, którą obejrzeć warto, natomiast zakończenie straszne, ale prawdziwe. Polecam.
