Pewien pies pracował w policji, ale jego węch go zawiódł, więc został wyrzucony. Trafił do laboratorium szalonego naukowca, a tam zrobił małą rozróbę w wyniku, której lądują na nim DNA przeróżnych zwierząt. Dzięki temu nasz mały bohater otrzymuje super moce, jest szybko, potrafi latać, ma dobry węch, słuch i tak dalej – słowem supermen w postaci psa. Przypadkiem trafia w ręce Danego, a ten go daje swojemu synowi, Jackowi. Jack nazywa go Shoeshine oraz uczy jak posługiwać się mocy, które nabył. Namawia swojego psa, aby pomagał innym, gdy może. Nie wiem, że nie długo sam będzie potrzebował jego pomocy.
Kolejne, zabawne, ciekawie kino familijne z USA. Underdoga znają na pewno dzieci, gdyż jest taka bajka – „To samolot! Nie! To ptak! Nie! … To pies!”. Sam pamiętam jak kiedyś to oglądałem. Ładnie to wszystko odwzorowano – jest pies, jest mały szalony naukowiec i jego głupi, wielki pomocnik. Jest też wątek rozbitej rodziny i kłótni na linii ojciec-syn. Całość składa się na fajna, lekkostrawną opowieść dla całej rodziny. Myślę, że za kilka lat na pewno zagości w niedzielnym czy świątecznym paśmie familijnym. Obejrzeć można.
Moja ocena: 5-/10
Dodane 15 czerwca 2008 r.: Znany już jest polski tytuł filmu i brzmi on "Ultrapies".

