closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 4 lata 6 miesięcy 9 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Jako dziecko został zostawiony pod drzwiami domu dziecka. Teraz ma kilkanaście lat i nadal w nim mieszka. Ma już za sobą kilkadziesiąt rozmów z potencjalnymi rodzinami, które mogłyby go przygarnąć, ale za każdym razem zrażał owych ludzi swoimi wynalazkami. Bo Lewis to młody geniusz, ciągle wymyśla nowe rzeczy. Pewnego razu tworzy narzędzie do odczytywania wspomnień i chce je zaprezentować na szkolnym konkursie. Niestety pojawia się tajemniczy facet w meloniku, który chce wykraść owe urządzenie. Ku pomocy pojawia się Wilbur, ostrzegał on wcześniej Lewisa, ale ten go nie posłuchał. Teraz obydwaj wyruszą do przyszłość, tam, skąd pochodzi Wilbur – i tam gdzie uciekł tajemniczy facet w meloniku. Obydwaj muszą odnaleźć go i uratować świat.

Bardzo zabawna bajka, kolorowa, ciekawa i taka sielankowa. Mamy odwiedziny w przyszłości, gdzie wszystko jest potraktowane bardzo pobieżnie i nie zwrócono uwagi na zmiany przeszłości i ich wpływ na przyszłość. Ale to jest bajka, skierowana głownie do dzieci, co wszystko tłumaczy. Ogólnie oglądało mi sie bardzo przyjemnie, dzieciom na pewno tez się spodoba. Mało wybredni dorośli mogą być zachwyceni. I jeszcze wspomnę, że to w tym filmie pojawiała się mała, dziewczynka – tylko przez kilka sekund, a zdołała owładnąć mną kompletnie, teraz jest na awatarach i gdzie się tylko da. Ahhh, te jej spojrzenie. Wracając do filmu – warto.

Moja ocena: 7/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 10 lis 2007 o 18:23

Skomentuj


*