Było już dobrze, żyli w dostatku i nie potrzebowali kolejnych skoków. Ale coś się zepsuło. Właściciel prestiżowych i renomowanych hoteli na całym świecie, Willy Bank (Al Pacino) oszukuje Reubena Tishkoffa (Elliot Gould), jednego z grupy Oceana i przejmuje jego kasyno. Reuben trafia do szpitala i prawie ma zawał. Danny Ocean (George Clooney) jeszcze raz zbiera swoją silną ekipę i opracowuje plan, który doprowadzi Banka do utraty potężnych sum pieniędzy, ale co najważniejsze, pomoże zemścić się, za wyrolowanie Reubena. Tym razem rola Linusa (Matt Damon) będzie większa, niż zwykle, a pomoc dawnego wroga, Terry’ego Benedicta (Andy Garcia) okaże się niezbędna.
Trzecia część świetnej komedii o bandzie Danny’ego Oceana spisuje się lepiej od swojej poprzedniczki. W drugiej części cholernie namieszano z czasem, tutaj natomiast poprowadzono film normalnie, bez jakichkolwiek zawirowań czasowych. Oglądało się bardzo miło, zwłaszcza, że wciąż mamy tę samą, gwiazdorską obsadę. Z drugiej strony, moim zdaniem temat już się wyczerpał, niczym nowym nas nie zaskoczono, i była na pewno było słabiej od genialnego pierwowzoru. Mam nadzieję, że była to ostatnia część, a czternastka Oceana nigdy nie przyjdzie na myśl reżyserowi i scenarzyście. Warto film obejrzeć, jako kontynuację dwóch poprzednich części, ale także, jako osobny film spisuje się bardzo dobrze.

