closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 4 lata 9 miesięcy 14 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Zaczyna się spokojnie. Ojciec z synem łowią rybki. Dzwonią do mamusi/żony i mówią, że niedługo wracają. No i wyruszają i… mają wypadek. Pierwszy. Żyją. Ale… nadjeżdża drugi, rozpędzony samochód nieświadomy tego, co wydarzyło się chwilę wcześniej i uderza w nich z impetem. Ojciec umiera, syn przeżywa. Mija jakiś czas. Kyle (Shia LaBeouf) wciąż obwinia się o śmierć ojca. Sprowokowany przez nauczyciela uderza go. Zostaje skazany na 3 miesiące aresztu domowego. Nie może przekroczyć miejsca zamieszkania na 100 metrów. Znudzony chłopak zaczyna podglądać wszystkich sąsiadów. Jego największą uwagę zwraca nowa sąsiadka, Ashley (Sarah Roemer), a także sąsiad, który w mniemaniu Kyle’a jest seryjnym mordercą. Czy bohaterowi i sąsiadom grozi niebezpieczeństwo?

„O ja cię…” to były moje pierwsze słowa po zakończeniu oglądania tego filmu. Zaczynając, wiedziałem, że będzie ciekawie, ale nie podejrzewałem, że aż tak bardzo. Zacznę od rewelacyjnej roli Shii LeBeoufa. Wcielił się w Kyle’a z pasją i był naprawdę przekonywujący. Mogę też zaryzykować stwierdzenie, że rośnie (czy już urosła) gwiazda pokroju innych, znanych i cenionych gwiazd Hollywoodu. Role drugoplanowe również ciekawo, szkoda, że tak mało Carrie Ann-Moss, która już chyba na zawsze zapuszkowała się w rolę Trinity z Matriksa.

Scenariusz i fabuła wydają się proste, może nawet oklepane, jednak film ogląda się z zapartym tchem i z oczekiwaniem na kolejne wypadki losu, poczynania bohaterów i końcowy efekt, który robi wrażenie. Dawno nie oglądałem tak dobre thrillera, który pozwolił mi na to, że wczułem się w klimat, a nawet zacząłem martwić się o bohaterów, kibicować im i złorzeczyć ich wrogom. „Niepokój” to film, który obejrzeć naprawdę warto, nie będą to stracone minuty czy godziny, a solidnie i intrygująco spędzony czas.

Moja ocena: 9/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 08 sie 2007 o 18:05

Skomentuj


*