closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 4 lata 9 miesięcy 21 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Erin Brockovich (Julia Roberts) jest samotną matką trójki dzieci, dwukrotnie rozwiedziona i bezrobotna. Mało tego ulega niegroźnemu wypadkowi i zamierza posądzić jego sprawcę. Niestety sprawę przegrywa i wyładowuje swoją frustrację na swoim adwokacie, Edzie Masry (Albert Finney). Nie mija dużo czasu, gdy Erin wraca do biura Eda i prosi go o pracę. Ed pod wpływem Erin zgadza się i przyjmuje kobietę na okres próbny. Niedługo po tym Brockovich przygląda się jednej ze spraw i wpada na trop ogromnej afery. Erin i Ed wkrótce pomogą setkom ludzi i staną się jedną z najbardziej znanych firm adwokackich, a Erin w końcu zapewni dostatni byt dla swoich dzieci.

Niebywale podobał mi się ten film. W rolę główną wcieliła się jedna z moich ulubionych aktorek, Julia Roberts. Pokazała w filmie kawał pazura, świetnie oddała swoją rolę i mogę z czystym sumieniem, że była to jej najlepsza kreacja. Nie tylko ja tak twierdzę, gdyż Julia została nagrodzona Oskarem za najlepszą aktorkę w roku 2001. Co prawda miała w swojej kategorii mocną rywalkę, Ellen Burstyn („Requiem dla snu”) i szczerze mówiąc, nie wiem, która z nich była lepsza, gdyż obydwie zagrały świetnie i mogłyby dostać tę statuetkę obie. Zrobiona na faktach autentycznych opowieść o Erin Brockovich to godny polecenia dramat z kilkoma zabawnymi scenami. Warto obejrzeć, bo film ciekawi, nie nudzi i potrafi wzruszyć. Polecam zdecydowanie.

Moja ocena: 9/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 01 sie 2007 o 17:35

Skomentuj


*