Nick Naylor (Aaron Eckhart) ma bardzo ciekawą pracę. Przekonuje ludzi o tym, że papierosy nie są złe. Pracuje dla Akademii Studiów od Tytoniu. Firma ta, tak jak i właśnie Nick zajmuje się promocją papierosów, muszą mówić, że są one dobre, tak, aby zyski z ich sprzedaży były jak największe. I po części bohaterowi to się udaje, bo ma strasznie wygadane i potrafi wybrnąć nawet z najtrudniejszej potyczki słownej. W międzyczasie poznajemy jeszcze jego relacje z synem, byłą żoną. Poznajemy też Kółko Handlarzy Śmierci, czyli osób, które mają podobny zawód do Nicka – z tymże Polly (Maria Bello) sprzedaje alkohol, a Bobby (David Koechner) broń; do tego dochodzi jeszcze burzliwy romans z dziennikarką, Heather Holloway (Katie Holmes), która chce przeprowadzić wywiad z Nickiem. I to właściwie jest treść filmu.
Oglądało mi się to dobrze, ale naprawdę bez jakiegoś nadmiernego zachwytu. Gdybym poszedł do kina to bardzo bym żałował wydanych pieniędzy. Jest ta taka mała komedia, która niesie ze sobą morał, przesłanie – czy udane? No nie wiem, bo przez cały film dostajemy papkę, że papierosy są dobre, jednak film ma na calu pokazanie, że tak właśnie nie jest. Papierosy są złe i tego się trzymajmy. Z ekranu widać było kilka znanych twarzy, które co chwilę występowały w różnych dalszoplanowych rolach. Generalnie wybór nad obejrzeniem pozostawiam Wam.

