Labirynt fauna (2006)

Carmen wraz z córką Ofelią podróżuje na północ Hiszpanii. Tam czeka na nią jej mąż, zły kapitan frankistowskiej armii, Vidal. Carmen jest w ciąży, a Vidal zażyczył sobie, aby ta urodziła mu jego dziecko blisko niego i w kraju, w którym on mieszka. Mała Ofelia nie lubi swojego ojczyma i bardzo martwi się o swoją matkę. W tym złym świecie znajduje tajemniczy labirynt, w którym poznaje tytułowego Fauna. Ten oświadcza jej, iż jest ona księżniczką bajkowego świata. Aby jednak móc zasiąść na tronie swojego królestwa musi przed pełnią księżyca wykonać trzy trudne zadania, które będą dowodem tego, że rzeczywiście jest ona osoba, za którą bierze ją Faun. Tymczasem zbliża się najazd partyzantów na obóz kapitana Vidala, a samopoczucie Carmen z dnia na dzień pogarsza się.

Mimo bajkowej otoczki nie jest to na pewno film dla dzieci. Czasami brutalny, ale i także magiczny. Tu wojna przeplata się z baśnią. Poruszająca historia Ofelii z dramatycznym zakończeniem – dramatycznym, ale niejednoznacznym, gdyż każdy z nas może zinterpretować je inaczej. Ciekawiło mnie, czy „Labirynt Fauna” rzeczywiście wart był 3 Oscarów i wielu innych nagród za rok 2006. Był. Zdecydowanie. Naprawdę warto obejrzeć tę historię, wielbiciele fantasy będą zachwyceni, ale nie tylko oni. Prawie dwugodzinny seans nie nudzi, porusza i wciąga. Solidne kino, polecam.

Moja ocena: 9/10

11 maja 2008: Z dystansu czasu stwierdzam, że ocena 8 to za mało, film zdecydowanie zasługuje na notę 9 i na taką też zmieniam dotychczasową ósemkę.

  Kwi 19 2007, 18:58:45, link 
1. MacieQ

mnie zanudził, nie wciągnął, za ziewałem się, że aż twarz bolała, nie mogłem doczekać się końca. Fantasy lubię.


  Kwi 20 2007, 15:25:08, link 
2. drillah

A według mnie film jest naprawdę dobry, taki inny. Jak wspominałem u siebie na blogu jest to dobra odskocznia od typowego hollywoodzkiego kina :]


  Kwi 20 2007, 15:27:47, link 
3. MacieQ

może i dobry ale za rozwlekły. Gdyby trwał coś ponad godzinke ok.


  Kwi 21 2007, 14:03:27, link 
4. K.

Mnie wyjątkowo film do gustu nie przypadł. Może dlatego, że naczytałam się opisów, które w większości były mylne i miałam zbyt wygórowane oczekiwania. Jedyne, co mi się podobało, to postać białego gościa z oczami na dłoniach, jau, przypominał mi teledyski Toola.
Poza tym, no cóż – nudziłam się.


  Kwi 22 2007, 16:33:01, link 
5. ada

To lecę do kina. Kocham fantasy!!!!!!!!!!!


  Kwi 29 2007, 15:01:19, link 
6. Nat'

Jeśli nie umiecie zdobyć się na to, aby przemyśleć treść filmu. Nie macie czasu na refleksję, to się nie dziwię, że obraz Gulliermo Was zanudził. A szkoda… bo gdybyście wysilili szare komórki, to na pewno zmienilibyście zdanie na temat tego dzieła – ja nie boję się użyć tego słowa.


  Cze 04 2007, 23:17:34, link 
7. Alvarus

wojenny? :U


  Sie 21 2007, 00:30:02, link 
8. Michał Górny

Świetny. Polecam oglądać na czarno-białym ekranie, wzmaga emocje.


  Sie 06 2008, 22:55:15, link 
9. wasiu

bezapelacyjnie rewelacyjny film. oczywiscie nie jest to stricte fantasy, jakim jets Dune. film raczej niesie przeslanie i pokazuje oderwanie ludzi (w szczegolnosci dzieci) od trudow codziennosci poprzez przeniesienie sie w kraine wyobrazni, w tym przypadku do labiryntu. ale to nie jest sedno tego filmu- polecam, dla ambinych tylko.


  Lis 03 2008, 22:31:13, link 
10. avoy

zgadzam po trochę z Natem. Film zawiera niesamowitą głębię! Nie każdego jednak chyba stać na wyjście poza schemat fantasy i przemyślenie niezliczonych symboli, które ten film zawiera. Fantasy to zaledwie dodatek, a nie rzecz pierwszoplanowa.
Arcydzieło, z którego ciężko się obudzić po wyjściu z kina, jeśli wiesz o co w nim chodzi.


Dodaj swój komentarz