Zaczyna się nowy rok szkolny w elitarnej męskiej szkole średniej. Lekcji języka angielskiego zaczyna uczyć nowy nauczyciel, John Keating (Robin Williams). Wprowadza on do szkoły wiele świeżości, głownie przez swoje ciekawe i wciągające metody nauczania. Podchodzi on do uczniów jak człowiek, a nie jak pracownik, który musi odwalić swoją robotę i ma wszystko i wszystkich gdzieś. John inspiruje także grupkę uczniów do odnowy potajemnego klubu miłośników poezji o nazwie Stowarzyszenie Umarłych Poetów. Chłopcom podoba się pomysł, spotykają się oni nocami, aby czytać sobie poezję. Nauczyciel zmienia życie swoich wychowanków, uczy ich życia, wiary w siebie, wytrwałości i dążenia do spełniania własnych marzeń.
Ojej, ten film ma tyle lat, co ja! Film chwalony przez wielu, także i ja musiałem go obejrzeć. Nie będę komentował okropności lektora TV4 i długości reklam, ale mimo te wszystkie trudności, dotrwałem do końca. Bo jakżeby inaczej, film jest bardzo ciekawy. Uczy nie tylko uczniów szkoły Akademii Weltona, ale także nas odbiorców. Uczy tego samego, co ich – życia, wiary w siebie, wytrwałości i dążenia do spełniania własnych marzeń. Świetna rola Robina Williamsa, jednak uczniowie dorównywali mu jak najbardziej. Zdarzały się tu momenty nudne, czy też jeden wątek, który mi się nie podobał – z tą dziewczyną, w której zakochał się jeden z chłopców. Jednak mimo to polecam film, bo jest fajny. :)

