Ta recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 1 miesiąc 12 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.
Historia przyjaźni, która… nie do końca im wyszła. Lucy (Britney Spears), Mimi (Zoe Saldana) i Kit (Taryn Manning), gdy były małe zakopały w pudełku swoje marzenia i przyrzekły sobie przyjaźń i że odkopią to pudełko o północy podczas balu maturalnego. I ów bal maturalny nastaje, jednak drogi dziewcząt rozeszły się – Lucy jest przewodniczącą samorządu uczniowskiego, Mimi to typowa gwiazda szkoły otoczona przyjaciółkami, natomiast Kit to, ta, której się nie poszczęściło – jest samotna do tego zaszła w ciążę podczas gwałtu. Jednak mimo to, o północy wszystkie trzy stawiają się w miejscu zakopania pudełka z dzieciństwa. Cała trójka, razem, ale w innych celach, wybierze się w podróż do Los Angeles. Towarzyszyć im będzie tajemniczy nieznajomy, Ben (Anson Mount).
Aktorski debiut Britney Spears – w sumie nie najgorzej, choć wybitne to nie było. Tak jaki cały film – tkliwe, romansowa te, znane i wielokrotnie ekranizowane. Jednak, mimo to ogląda się to całkiem dobrze. Całość okraszona muzyką Britney Spears i innymi piosenkami tego typu. Ogólnie film można też nazwać ‘Jak powstało „I’m not a girl, not yet a woman”’, które takie złe nie jest :P Tak więc, jeśli ktoś chce zobaczyć jeszcze normalną i nie zeschizowaną Britney Spears, za czasów kiedy była gwiazdą, księżniczką popu – to zapraszam, o to film, w pełni należący do niej.
