Ta recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 2 miesięcy 11 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia. 
„Hollywoodland” to próba odtworzenia życia George’a Reeves’a, popularnego aktora z lat 50’, słynnego Supermana, Człowieka Ze Stali, szybszego niż pocisk, silniejszego niż lokomotywa. Reeves’a znaleziona w jego własnym mieszkaniu z postrzeloną głową i rewolwerem obok. Wszystko odbyło się podczas imprezy, a jego znajomi czekali czterdzieści pięć minut zanim wezwali policję. Podejrzane? Film przedstawia nam śledztwo Louisa Simo (Adrien Brody), który wynajęty przez matkę Georga Reeves’a (Ben Afleck) ukazuje nam kilka alternatywnych wersji jak naprawdę mogły potoczyć się losy aktora. Czy zabiła go pierwsza miłość, starsza od niego Toni Mannix (Diane Lane), czy może młodziutka kochanka Leonore Lemmon (Robin Tunney), może ktoś inny, a może w końcu Reeves rzeczywiście popełnił samobójstwo?
Film nie daje nam żadnej odpowiedzi, przedstawia jedynie prawdopodobne scenariusze tego wydarzenia. Także tejże odpowiedzi nie zna nikt. George Reeves, a także wszyscy, którzy go znali już dawno nie żyją, sprawa nie została wyjaśniona. Nie mniej jednak film jest dobry i ciekawy. Momentami się dłuży, jednak ogólna wizja i ocena jest pozytywna. Doborowa obsada prawdopodobnie miała przyciągną widzów, czy się udało – nie wiem. Nie mniej jednak aktorzy spisali się dobrze, szczególnie Adrien Brody w roli Louisa Simo. Obraz zrywa ze standardowym wizerunkiem serialowego herosa i ukazuje, że jego życie wcale nie było takie kolorowe. Wydaj nam się, ze, jeśli ktoś odnosi sukces to zapewne powodzi mu się i jest on szczęśliwy. Jednak aktor skazany był na ciągłe unikanie brzydkich rzeczy np. palenia przy dzieciach, bo przecież ‘Superman nie pali’ itp. Drugi obraz w filmie, to to, że Hollywood wcale nie jest takie idealne jak nam się wydaje – wręcz przeciwnie. Fabryka snów to okrutny organizm, który wchłania każdego, kto do niej przybędzie, wchłania tak bardzo, że człowiek zmienia się, robi się zły i podły. Zmienia go Hollywood, pieniądze, kariera, tamtejsi ludzie.
Film nie dawno wszedł do polskich kin, natomiast w USA był już w sierpniu. Czy wybrać się na niego? Wybór należy do Was, dobry kryminał w połączeniu z romansem, fani Reeves’a obowiązkowo.
