closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 2 miesięcy 18 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Sam Foster (Ewan McGregor) jest psychologiem. Któregoś razu przejmuje pacjenta swojej koleżanki, Henry Lethem (Ryan Gosling) Chłopak od początku zachowuje się dziwnie, mówi także, ze za 3 dni, w swoje 21 urodziny, popełni samobójstwo. Nie mówi, dlaczego, jak i po co. Sam przejmuje się tym, chce pomóc chłopakowi. W rozwiązaniu zagadki pomaga mu jego dziewczyna Lila (Naomi Watts), którą kiedyś on sam uratował przed samobójstwem. Plany chłopaka przypominają samobójstwo znanego malarza, który w wieku 21 lat targnął się na swoje życie na moście broklynskim. Czy Samowi uda się uratować Henry’ego?

Prawda, że brzmi całkiem normalnie i nieciekawie? Nic bardziej mylącego. Film bardzo tajemniczy. Genialny montaż, który tworzy ten świetny klimat. Zachwyciły mnie sceny, gdy bohater jest nieruchomy, a zmienia się tło, a także przenikanie postaci. Ewan McGragor i Naomi Watts w rolach głównych. Znakomity film z bardzo dobrym scenariuszem. Oglądając go, mamy wrażenie zwykłego obrazu, a zakończenie staje się nam oczywiste już w połowie. Ale reżyser, można powiedzieć, że sobie zakpił z widza i nic, czego oczekujemy pod koniec nie będzie miało miejsca. I to właśnie kolejny atut tego filmu – zaskoczenie. Ogólnie polecam ten obraz ludziom, którzy po filmach oczekują czegoś więcej. Ludziom, którzy chcą, aby film nie był zwykłą pożywką czy nabijaczem pieniędzy, a intelektualnym dziełem, nad którym trzeba się zastanowić, aby je zrozumieć. Taki właśnie jest „Zostań” – daje do myślenia.

Moja ocena: 10/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 03 mar 2007 o 17:43

Skomentuj


*