
Przyjaciółki Effie White (Jennifer Hudson), Deena Jones (Beyoncé Knowles) i Lorrell Robinson (Anika Noni Rose) to Dreamettes. Szczęściem udaje im się zdążyć na konkurs talentów. Nie wygrywają go, jednak zauważa ich Curtis Taylor Jr (Jamie Foxx)., który załatwia im śpiewanie w chórkach Jamesa Thundera Early’ego (Eddie Murphy), ówczesnego idola muzyki. W krótkim czasie dziewczęta stają się sławne, a Curtis postanawia odłączyć je od Jamesa i wypromować je, jako Dreams. Curtis postanawia, że to Deena będzie główną wokalistką – nie podoba się to Effie, gdyż to jej Curtis obiecał zawsze karierę. Krótko po tym wybucha wojna i Effie zostaje zastąpiona nową wokalistką, Michelle (Sharon Leal). Nie wszystko idzie tak jak by dziewczyny tego chciały, a Curtis dąży do celu po trupach…
8-krotnie nominowany do Oscara 2006 musical mnie nie powala. Jest dobry, świetna muzyka, ale nie powala. Nie dziwi mnie więc, brak nominacji w kategorii ‘Najlepszy film’. Bo fabularnie to było całkiem przeciętnie. Nic nowego, po prostu ‘zróbmy karierę i wierzmy naszemu menagerowi, on nas na pewno nie zawiedzie’, a prawda okazuje się inna. Polska premiera w marcu, wielbicieli musicali zapraszam. Na pewno się spodoba. Mnie zmartwiło także słabe wykorzystanie, a raczej pojawienie się piosenki ‘Listen’ Beyoncé Knowles. Piosenka śliczna, myślałem, że będzie w jakimś kulminacyjnym momencie, no ale niestety. Ogólnie rzecz biorąc, jest dobrze, ale bez zachwytu.

