
Rok 1997, lato. Królowa Elżbieta spędza wakacje z rodziną w zamku Balmoral. Nagle dochodzi do nich wiadomość o wypadku Księżnej Diany, a kilka godzin później o jej śmierci. Media, opinia publiczna i ludzie są wstrząśnięci. Królowa twierdzi, iż Diana nie była już w rodzinie królewskiej i nie należy się jej wielki pogrzeb, najbardziej stosowny byłby cichy pogrzeb. Jednak niedawno powołany premier, Tony Blair, uważa, że lepiej byłoby pozwolić ludziom pożegnać się z Księżną. Także media prowadzą nagonkę na Królową, krytykując ją za bezduszność. Uważają one, że powinna zmienić swoje plany, wrócić do Londynu, oddać należyty hołd Dianie, opuścić królewską flagę do połowy masztu, a także wygłosić orędzie do narodu. Królowa jednak mocno stoi przy swoim, gdyż uważa, że takie zachowanie byłoby niestosowne. Czy nie zmieni? Co zrobi, gdy ludzie zaczną mówić o obaleniu monarchii?
Na samym początku podchodziłem do tego filmu bardzo sceptycznie, myślałem ze będzie nudny, tak jak nudna wydaje mi się angielska rodzina królewska. A tu duże zaskoczenie. Pokazano, że rodzina królewska to normalna rodzina, tylko ‘trochę’ bogatsza. Świetna Helen Mirren nominowana do Oscara 2006 za rolę Królowej Elżbiety II. Film bazuje na prawdziwych, tragicznych wydarzeniach śmierci Księżnej Diany. Wielokrotnie widzimy w fimie samą księżną, wypowiedzi zrozpaczonych ludzi a także urywki programów telewizyjnych.
„Królowa” to film niedosłowny. Delikatnie wchodzi do murów palacu rodziny królewskiej, nie pokazuje wypadku Księżnej Diany czy choćby wizyty Księcia Karola przy trumnie zmarłej. Nie ocenia nikogo i pozostawia nam wolną rękę do subiektywnej opinii działania Elżbiety II.
Ogólnie podobało mi się bardzo. Solidne, ciekawe kino, momentami zabawne – głównie przez Królową Matkę – polecam wszystkim.

