closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 3 miesięcy 7 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Koniec XIX wieku, Wiedeń, magik Eisencheim (Edward Norton) wraca ze swojej podróży po świecie. Jest znanym i poważanym iluzjonistą, wykupuje teatr i pokazuje tam swoje sztuczki. Na jednym z nich pojawia się Książę z Księżną. Magik rozpoznaje, że Księżna to Sophie (Jessica Biel), dziewczyna, z którą w młodości miał burzliwy romans. Jednak ze względu na jej pochodzenie ich miłość nie mogła istnieć i Eisencheim wybrał się w podróż. Jednak po tym spotkaniu miłość na nowo odżywa, kochankowie chcą uciec, aby móc być razem. Nie wszystko jest takie proste – Książę chce pobrać się z Sophie, aby obalić Króla i samemu nim zostać. Dodatkowo wszystkie poczynania magika cały czas śledzi Inspektor Uhl. Co wygra, żądza władzy Księcia Leopolda czy miłość Eisencheima i Sophie?

Film mi się podobał. Mógłbym powiedzieć ze nawet bardzo. Świetnie odwzorowany XIX-wieczny Wiedeń. Ogólnie fabuła również ciekawa, może nie jakaś tam genialna, ale ciekawa. Magiczny klimat. Genialna kreacja Edwarda Nortona, mi osobiście znanego tylko z „Fight Clubu”, gdzie również potwierdził, że jest świetnym aktorem. Jak już wspomniałem znakomita scenografia, do tego kostiumy i muzyka. Dodatkowo to, co lubię najbardziej – wyśmienite zakończenie. Bardzo dobrze oglądało się ten film od początku do samego końca. Polecam obejrzeć film, niestety nieznana jest jeszcze premiera w polskich kinach… A teraz przede mną drugi, ‘magiczny’ film – „Prestiż”.

Moja ocena: 8/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 11 lut 2007 o 20:09

Skomentuj


*