Historia strasznie zakręcona. Na samym początku dostajemy krotki życiorys dwóch, głównych bohaterów. Colin Sullivan (Matt Damon) był dzieckiem, którym opiekowała się babcia. Zainteresował się nim Frank Cotello (Jack Nicholson), szef dzielnicowej mafii. Wychował go na ambitnego i dobrego policjanta, a jednocześnie swoją wtyczkę. Drugi bohater to Billy Costigan (Leonardo Di Caprio) miał trudna sytuacje. Po rozwodzie rodziców ciągany był miedzy ubóstwem ojca a bogactwem matki. Po ich śmierci został policjantem, jednak nikt mu nie ufał. Dostaje propozycje nie do odrzucenia – ma porzucić swoja osobowość i przeniknąć do mafii, aby w odpowiednim momencie wraz ze wsparciem policji zakończyć jej działalność. I tak oto śledzimy podwójna grę dwóch „szczurów”, którzy nieprzerwanie musze kłamać, aby przeżyć. Sprawa skomplikuje się jeszcze bardziej, gdy szef policji (Martin Sheen) i szef mafii, Frank, zorientują się ze w swoich szeregach maja wtyczkę.
„Infiltracja” to przede wszystkim wciągający kryminał, w którym akcja z minuty na minutę komplikuje się coraz bardziej, a zakończenie jest swoistym apogeum. Gra aktorska stoi na bardzo wysokim poziomie. Najbardziej chyba odznacza się tu Leonardo Di Caprio, który dogłębnie oddał rolę Billy’ego. Matt Damon w roli Colina również poprawny aczkolwiek do Di Caprio trochę mu brakuje. Role drugoplanowe również dobre, Nicholson trochę przerysowany, ale znośny. Ogólnie film jest doskonałym kinem rozrywkowym i zdecydowanie warto go obejrzeć. Nie mogę zapomnieć o dodaniu, że „Infiltracja” to remake. Tak, tak. To ostatnio bardzo popularny sposób tworzenia filmów – weźmy coś od chińczyków/japończyków, wpasujmy to w nasze realia, zaangażujmy najlepszych aktorów, podretuszujmy scenariusz i dzieło gotowe – tak myślą ostatnio Amerykanie. Są przypadki, że wychodzi tragicznie, ale są też takie, że jest całkiem przyzwoicie (Ring, Klątwa). W przypadku „Infiltracji” jest genialnie. Filmy ze skośnookimi mi się nie podobają, dlatego jestem jak najbardziej za ich ‘zamerykańszczaniem’. Jak już napisałem - zdecydowanie polecam.

