Kategorie: Przygodowy, Thriller | Sty 11 2007, 20:34:07
Wszystko zaczyna się od zabójstwa kustosza w muzeum w Luwrze. Jednak staruszek po postrzale zdążył jeszcze zostawić sporo wskazówek. Te znaki ma odczytać Robert Langdon (Tom Hanks), a pomoże mu w tym wnuczka zabitego, Sophie Neveu (Audrey Tautou). Jednak zagadka nie będzie taka prosta, Robert i Sophie odkrywają, że Jezus miał żonę, Marię Magdalenę, a ich potomkowie żyją do dziś, jednak od wieków Watykan zabija wszystkich potomków, aby wiara chrześcijańska nie została zachwiana. Rozszyfrowanie zagadki zabójstwa nie będzie także łatwe z innej przyczyny – to właśnie Robert jest oskarżony o zabójstwo kustosza, a ściga go zawzięty detektyw Bezu Fache (Jean Reno).
Nie muszę chyba wspominać, iż jest to ekranizacja bestsellerowej ksiązki Dana Browna o tym samym tytule. Film w miarę dobry, jednak nie zachwycił mnie zbytnio. Czasami było nawet nudny. Książki nie czytałem, ale cała fabuła jest dosyć ciekawa. Jednak po obejrzeniu filmu nie zainteresowało mnie to na tyle, aby sięgnąć po książkę – źle czy dobrze? Prócz dobrego scenariusza, mamy jeszcze piękne krajobrazy Paryża i Francji, które zapierają dech w piersiach. W filmie bardzo słabo zarysowane są postacie, właściwie wszystkie zagadki i tajemnice przysłaniają samych bohaterów, co skutkuje tym, że jedyne, co zapamiętam po tym filmie, to nowa i całkiem sprytna teoria chrześcijaństwa. Doskonali aktorzy, tacy jak Hanks, Tautou czy Reno nie wychylają się zbytnio. Owszem, zagrali jak najbardziej popranie – może Hanks trochę drętwy – ale… Zakończenie również interesujące (To z Hanksem w Luwrze). Warto też wspomnieć – co mnie osobiście dziwi – że film spotkał się z tysiącami protestów na całym świecie, tylko pytam – po co? Mimo że pokazana tutaj teoria wydaje się prawdziwa, ale ja to traktuje jako film, fikcję i jakoś nie uwierzyłem w to ani trochę. Ogólnie polecam film, kawał dobrego kina, choć momentami przynudnawego.
Moja ocena: 7/10
Sty 11 2007, 20:36:32,
link
1. magduś
moim zdaniem nic nudnego nie bylo:P fakt ze czasem dlugie opisy byly,no ale tego chyba nie dalo sie uniknac;)ja polecam film,a co do ksiazki to nie siegne po nia bo za gruba:P a jak wiekszosc znajomych wie to ja czytac nie lubie:P
Sty 11 2007, 20:37:32,
link
2. magduś
ale te emoty masz do dupy ;p
„Jezus miał żonę z Marią Magdaleną”
Po jakiemu to jest? Albo co to znaczy? Trzyosobowe małżeństwo? ;-)
Jejku, ja dzisiaj jakiś nie dzisiejszy. Poprawiłem :P
Sty 11 2007, 21:26:47,
link
5. Cici
Film cienki, książka też słaba – ale fakt faktem wciąga.
A czy fabuła ciekawa? Stara jak świat, co nowego moze mi powiedzieć jankes, który sięgał do takich publikacji jak ‘Święty Graal, święta krew” [wydaną w latach… 70…]? Fabuła jest nowa i ciekawa, tak – ale jak ktoś nie jest w ogóle rozeznany w temacie.
A protestowali, bo Kościół to jedna, wielka hipokryzja [no, nie wszyscy, ale większość].
Mnie się film bardzo podobał – dobry, wciągający kryminał. Książka też niezła
Fajny był ale łukaszowi sie podobaja tylko romansidła… ^^
Sty 18 2007, 09:36:03,
link
8. Nina
Kod Leonarda da Vinci obejrzałam, jakoś w połowie 2006 roku, na dużym ekranie. Z kina wyszłam, ku własnemu zaskoczeniu, bez większych emocji. Po rewelacyjnej książce (irracjonalne powody, dla których książka mi się podobała, w przeciwieństwie do niektórych), spodziewałam się czegoś dużo lepszego. Film był raczej średni. Nie mogę dokładnie zidentyfikować podobieństwa co do szczegółów, gdyż książkę czytałam dwa lata temu, ale całość była raczej zbieżna z wersją papierową. Audrey Tautou, nie bez powodu jest moją ulubioną aktorką. W swojej roli się sprawdziła. Paul Bettany w roli Sylasa był przerażający. Były dwa momenty, kiedy kobieta siedząca obok mnie, naprawdę podskoczyła na krześle, ja nieco mniej.
Lut 11 2007, 13:43:19,
link
9. umcykcyk
książki nie czytałam, ale jeśli można ją porównać do tego filmu to ja dziękuję. jedyne co mi się podobało to Audrey Tautou, była świetna
Sty 05 2008, 22:42:38,
link
10. olympia
ksiazke jeszcze da sie zdzierzyc ale film jest nudny jak flaki z olejem
Koszmar jakich mało. 1/10
Kwi 07 2009, 00:07:41,
link
12. emi
Zapewne Harry Potter jest według ciebie też nudny. Jak łatwo topbą manipulować, gdzieś przeczytałeś, że jest katolicko niepoprawny i już uważasz, że nudny.Jakoś mało przekonywujące te „twoje” zdanie i nudna, wydumana recenzja. A jeśli to wszystko fikcja, to o co tyle krzyku i zapierania się?!
Anioły i Demony (2009)
Trzy lata temu premierę miał „Kod Da Vinci”, ekranizacja wielkiego bestselleru Dana Browna. Film wzbudził we mnie mieszane uczucia, historia mogłaby się wydawać ciekawa, jednak została słabo poprowadzona i było po prostu nudnie. „Anio[...]