Michał (Maciej Zakościelny) prowadzi spokojne, ustatkowane życie. Jest ambitnym architektem, mieszka w pięknym mieszkaniu, ma romans z koleżanką z pracy, Agatą (Agnieszka Dygant). Pewnego razu do jego mieszkania puka mała Michalina (Julia Wróblewska), która twierdzi, że jest jego córką. Mówi także, że jej matka zostawiła ją tutaj na cały tydzień. Mężczyzna początkowo jest zdezorientowany, odwozi nawet dziewczynkę na policję, jednak w końcu zgadza się nią zaopiekować. Jednocześnie w firmie pojawia się nowa współpracowniczka – Julia (Agnieszka Grochowska) – delikatna specjalistka od ukwiecania wnętrz. Życie Michała zmieni się diametralnie nie tylko za sprawą Michaliny, ale także… Julii, która jak się okaże nie trafiła tu przypadkiem.
Komedia romantyczna w polskim wydaniu, stylizowana na amerykańską. Wszyscy są piękni, grzeczni, kulturalni, bogaci… sztuczni. No właśnie, z deka bija ta sztuczność. Ale ogólnie jako taki odstresowywacz czy zabijacz nudy może być. Po prostu kolejna, polska komedia. Osobiście podobał mi się także utwór przewodni filmy – Goya „Tylko mnie kochaj” – bardzo ładny utwór. A więc, to czy obejrzeć, czy też nie – pozostawiam tylko i wyłącznie Waszej woli. Ja nie żałuję.

