Historia Spider-mana jest chyba wszystkim dobrze znana. Nieśmiały i samotny nastolatek, Peter Parker, podczas wizyty w laboratorium zostaje ugryziony przez radioaktywnego pająka. Z początku chłopak nie wie, że od momentu ugryzienia jego organizm zyskał wiele nowych możliwości, z czasem je odkrywa, ale używa ich trochę bojaźliwie. Dopiero zabójstwo jego wujka, który wraz z żoną go wychowywał, sprawia, że Peter postanawia używać swoich sił w celu zwalczania zła. Już niedługo przyjdzie mu zmierzyć się z Zielonym Gobelinem. W filmie występuje także wątek miłosny. Peter kocha się od dawna w Mary Jane, jednak ona jest oczarowana Spider-manem, nie zauważając chłopaka.
Ja mam chyba jakiś taki sentyment do ekranizacji komiksów, bo już kolejny film na ich podstawie podoba mi się bardzo. Kolejnym plusem filmu, a raczej zaskoczeniem jest bardzo dziwne zakończenie. Spodziewałem się czego innego, prawdopodobnie przyzwyczajony hoolywodzkimi zakończeniami… Dla fanów komiksów jest to pozycja obowiązkowa, jednak pozostałym także polecam, fajne, rozrywkowe kino, można się odprężyć.

