S@motność w sieci (2006)

  • GoogleAdSense
  • GoogleStat
  • Panel admina
  • Jogger.pl
  • Strona główna
  • Kontakt
  • Archiwum
  • Chmurka kategorii
  • Blip
  • Facebook

S@motność w sieci (2006)

Kategorie: Melodramat, Romans | Paź 22 2006, 17:32:35

Ekranizacja bestsellerowej powieści Janusza L. Wiśniewskiego. On jest architektem i mieszka w Niemczech, ona jest mężatka, ma męża. Oboje są zagubieni, oboje są samotni. Ona postanawia do niego napisać…

Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić. Nareszcie przyda się na coś ten cały Internet. Trafiło na Ciebie. Czy mogę Ci o tym opowiedzieć?

Ich romans rozwija się stopniowo, ona poznaje go, on ją. Wszystko dzieje się przez Internet. Postanawiają się spotkać…

Najpierw ocenią udając, że książki nie czytałem. Nie podobało mi się. Film jest strasznie długi, przeciągany, a momentami kilka minut gapimy się w jedną czy dwie klatki – dałoby się to wszystko zmieścić w jakieś 1,5 godziny, a film trwa ponad dwie… Dla osób nie czytających książki będzie też on trochę nie zrozumiały, bo głownie skupiono się na wątku głównym – uczuciu Jego i Jej. Wątki poboczne są tu na drugim planie.

Teraz jako czytelnik i fan książki stwierdzam, że… nie podobało mi się. W książce wątek główny i wątki poboczne zlewały się. Te poboczne pomagały poznać bohaterów. Historia Natalii, Jennifer, historia księdza czy przyjaciela Jakuba zajmowały kilka kartek – w filmie zostały okrojone do zaledwie kilku wspomnień, kilku scen. Zrezygnowano także z niektórych wątków (np. koleżanki bohaterki, w książce dwie a tutaj jedna, w książce długi opis ich i ich przyjaźni a tu… nic). Ja w pełni rozumiem, że nie da się wszystkiego odtworzyć z książki na film, ale tej książki nie powinno się filmować. Nadano imię głównej bohaterce, zmieniono zakończenie, dodane kilka lat w czasie akcji, wyposażono bohaterów w laptopy, a to właśnie w książce było piękne – to oczekiwanie w weekend na pójście do pracy, wczesne wstawanie Jej – w książce miało sens, a tutaj, po co musiała wstawać wcześnie skoro miała go cały czas, miała laptopa. Wracając do zakończenia… było zupełnie bez sensu. W książce miało taką iskierkę nadziei, a tutaj… niby też, ale… Ale tak nie powinni być, nie podobało mi się.

Nie polecam filmu, w kinie się ludzie po prostu nudzili. I pierwszy raz zdarzyło mi się ze ktoś wyszedł w czasie seansu z kina. Owszem, polecam książkę, dałbym jej 10/10… ale film? Zaledwie 3, dodaję jeszcze 2 za rewelacyjną muzykę i wspaniały montaż – tylko to tutaj zachwycało i było na wysokim poziomie.

Moja ocena: 5/10

Recenzja archiwalna - oznacza to, że została napisana kilka lat temu i znacznie różni się długością, poziomem i jakością od nowszych recenzji. Ma to związek z tym, że z biegiem lat wypracowywałem sobie styl i nowsze recenzje są coraz lepsze i bardziej dopracowane.

| 9 komentarzy - Śledź komentarze za pomocą RSS

  Paź 22 2006, 17:34:39, link 
1. RaideR

Spodziewałem sie, że sie nie spodoba. A tak czakaliście i broniliście ten film...


  Paź 22 2006, 18:45:23, link 
2. mmm

"(...) ona jest mężatka, ma męża (...)" - tak dobrze jeszcze u nas nie ma, żeby mężatki mogły mieć żony. ;)))


  Paź 28 2006, 09:48:12, link 
3. Astrum

Cóż, według mnie recenzja tego filmu byłaby podobna do Twojej. Kolejny znak, że takiej książki po prostu NIE DA SIę sfilmować.


  Paź 30 2006, 19:52:07, link 
4. katayah

dla mnie strasznie mało realistyczny ten film :P


  Gru 27 2006, 20:35:05, link 
5. magduś

DNO:| szkoda czasu pieniedzy i nerwow na takie gowno;]


  Sty 18 2007, 09:45:57, link 
6. Nina

Mnie książka nie zaskoczyła, gdyż czytając ją, byłam akurat po wydarzeniach, które jeszcze bardziej nadawałyby się na książkę tego typu.

Liczyłam po cichu, że film będzie choć w części tak dobry jak książka. Druga cżęść mnie jednak, doskonale wiedziała, że trudno będzie to nakręcić.

Film ciągnął się jak flaki z olejem. Przysypiałam przy Nim, robiłam sobie kolejną herbatę i wcale nie żałowałam, że cokolwiek przegapiłam. To jeden z najgorszych filmów, jakie obejrzałam w zeszłym roku.


  Mar 29 2007, 21:20:47, link 
7. Biedronka

A ja byłam pewna, że główny bohater pracuje w Niemczech jako genetyk? No coż nawet po przeczytaniu ksążki dwa razy- jak widzę można się pomylić.


  Maj 07 2007, 08:28:06, link 
8. młoda

książka jest extra… tyle tylko ze film beznadziejny;( szkoda…


  Lis 29 2007, 21:47:10, link 
9. mielczar

totalna padaka.zdetronizowal wiedzmina.a juz myslalem ze sie nie da.nie robcie filmow drodzy rezyserzy na podstawie dobrych ksiazek .plllleassse


Dodaj swój komentarz




  • Filmy posortowane wg:

    • według alfabetu
    • według mojej oceny
    • według roku premiery
  • Moje nagrody Nicole

    O co chodzi?

    • Rok 2008
    • Rok 2009
    • Rok 2006
    • Rok 2007

    Podsumowanie

  • Linki

    • Filmaster
    • Koziołkuj
    • Tucholski.eu
    • Więcej...
  • Kategorie

    • .Organizacyjnie (19)
    • .Rozdania nagród (10)
    • Akcja (74)
    • Animowany (48)
    • Biograficzny (14)
    • Dokumentalny (1)
    • Dramat (130)
    • Familijny (73)
    • Fantasy (66)
    • Horror (21)
    • Katastroficzny (6)
    • Komedia (221)
    • Kostiumowy (3)
    • Kryminał (33)
    • Melodramat (14)
    • Młodzieżowy (6)
    • Musical (8)
    • Muzyczny (11)
    • Obyczajowy (15)
    • Parodia (11)
    • Przygodowy (75)
    • Psychologiczny (7)
    • Romans (114)
    • Science Fiction (69)
    • Sensacyjny (20)
    • Sportowy (2)
    • Thriller (83)
    • Walka (4)
    • Western (2)
    • Wojenny (10)

© Łukasz Mantiuk. Filmlog.pl -

Theme by: Cheap Hosting and Web Hosting Services, modified by Łukasz