closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 7 miesięcy 5 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Historia jakże oklepana w amerykańskim kinie. Dwóch gości zupełnie przypadkiem znajduje się w samym centrum porachunków sycylijskiej mafii. I właściwie wokół tego kręci się cały film, który co tu dużo mówić jest nudny. Sycylijska mafia, która mówi po polsku to chyba jakaś parodia mafii? Nie pomogło zaangażowanie kilkunastu znanych aktorów i aktorek polskiego kina, nie pomogło tak nagłaśniane ponad 600 efektów specjalnych. Właściwie to nic nie pomoże nudnemu scenariuszowi. Oczekiwałem czegoś nowego, czegoś lepszego, a nie tylko nudnego filmu naszpikowanego setkami wybuchów, zwolnień, czy matriksowskich bullet-timów. Nie podobało mi się, koniec kropka.

I pomyśleć, że chciałem iść na to do kina, jakże dobrze, że nie poszedłem. 3 daję tylko za te efekty, które o dziwo udało się dobrze zerżnąć Polakom od Amerykanów.

Moja ocena: 3/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 14 paź 2006 o 13:34

Skomentuj


*