closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 7 miesięcy 12 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Gary i Brooke (Jennifer Aniston) są, jak im się wydaje, szczęśliwą parą. Jednak któregoś razu, po wspólnej kolacji z rodzicami obojga, Brooke wybucha i wyrzuca z siebie wszystko, co jej ‘leży na żołądku’, po czym zrywa z Gary’m. Zrywa, żeby on docenił ją, przeprosił i wrócili do siebie. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że Gary wcale nie ma zamiaru jej przepraszać. Nie ma także zamiaru wyprowadzać się z ich wspólnego mieszkania. I tak Brooke okupuje sypialnie, Gary salon.

Śmieszna komedia, w której większość scen to kłótnie Brooke i Gary’ego, a także ich szalone pomysły typu ‘jak uprzykrzyć życie drugiej stronie’. Rewelacyjna rola, Jennifer Aniston, film oglądać się da, jednak bez rewelacji – jedyną jest tu wspomniana Jennifer. Nie idźcie do kina, czekajcie na DVD.

Moja ocena: 7/10 (za Jennifer)

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 07 paź 2006 o 21:55

Skomentuj


*