closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 7 miesięcy 13 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

lake house Ona – lekarz. On – architekt. Ona w 2006. On w 2004. Połączy ich tytułowy dom nad jeziorem i stojąca przed nim skrzynka na pocztę. On mieszka w tym domu, ona właśnie się z niego wyprowadziła. List włożony do skrzynki przemierza 2 lata do przodu lub do tyłu, dzięki czemu oboje mogą się komunikować ze sobą. Początkowo postanawiają się poznać, potem chodzą na wspólne spacery – te same miejsca, jednak dwa lata różnicy.

Film magiczny. Inaczej go określić nie umiem. Miłość obojga ludzi, która potrafi przetrwać różnicę czasu. Całość wydaję się nieprawdopodobna, jednak pokazuje, że miłość może przejść wszystko. Zakochani dążą do spotkania się, jednak wbrew pozorom nie jest tak łatwo, bo miłość nie jest łatwa. Każda miłość ma swoje problemy – problemem tej miłość są dwa lata. Dwa lata, która jak okaże się są drobnostką, którą da się pokonać. Pokona ja miłość. Miłość pokona wszystko, ale tylko prawdziwa, taka właśnie została ukazana w tym filmie.

Rewelacyjne kreacje Sandry Bullock i Keanu Reeves’a, piękne krajobrazy Chicago i przede wszystkim niesamowity klimat. Zdarzają się sceny niepotrzebne, nużące, jednak zakończenie dopełnia tylko niesamowitości filmu i buduje go w jedną, spójną całość. Warto obejrzeć dla wspomnianego klimatu i przede wszystkim dla pięknego przesłania, jakim jest miłość.

Moja ocena: 10/10

Dodane 18 grudnia 2006: Po kolejnym obejrzeniu stwierdzam, że 9 to za niska ocena. Zmieniam ocenę na 10, bo film jest genialny.

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 06 paź 2006 o 14:43

Skomentuj


*