Trzecia już część kultowej serii ‘Szybcy i wściekli’ opowiada o Shaunie Boswellu, który wraz z matką kilkakrotnie zmieniał miejsca zamieszkania. Powodem było to, iż Shaun kilkakrotnie łamał prawo samochodem. W końcu jego matka wysyła go do Tokio, do ojca. Tam chłopak idzie do japońskiej szkoły, gdzie poznaje nowych znajomych – Twinkiego, który go wprowadza w podziemny świat szybkich samochodów itp., Neela, o której względy będzie się starał a także Hana, który od samego początku widzi w Shaunie potencjał.
Kolejna część nie ma żadnego związku z poprzednimi. Oczywiście prócz pięknych kobiet i szybkich samochodów (albo odwrotnie). Przez większość filmu widzimy jak Shaun uczy się tzw. driftowania, czyli poślizgu, mamy też piękne samochody, szybkie wyścigi – no i jak to zawsze bywa w takich filmach historyjkę miłosną. No i na sam koniec jeszcze decydujący, najważniejszy wyścig, którego finał jest bardzo przewidywalny. Zdecydowanie bardziej podobała mi się poprzednia obsada aktorska, jednak ta też nie jest zła. Obejrzeć można, nawet w kinie.

